Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nivea kremowy nawilżający żel pod prysznic. Co myślę o Nivea?

Nivea, marka znana od bardzo wielu lat myślę że większość z was zna markę tak jak ja od dzieciństwa. Nie znam chyba nikogo kto mógłby powiedzieć nie znam nie używałem. Początkowo firma jak wiemy zajmowała się jak wiemy, kultowy znanym nam wszystkim kremem, e niebieskim metalowym, słoiczku z białym napisem, i przez lata niezmienny zapachu, który to zapach zna chyba każdy. Z czasów dzieciństwa pamiętam że kremu używalo się dosłownie do wszystkiego, to było aż śmieszne kiedy słyszało się jak na każdą rzeczy świetny jesy krwi Nivea. "Masz sucha skórę?  Słuchaj Nivea jest najlepsza smaruj przejdzie Ci." Albo, "Ojej poparzylas się? Użyj kremu Nivea", czy Usta Ci pękają? Weź Nivea pomaga na wszystko". Tego się nie da zapomnieć :).  Ja jakoś nigdy nie przepadalam za kremem Nivea tym tradycyjnym, był tłusty i mocno pachnial, niemniej jednak stosowałam go na dłonie, czy też jak gdzieś wychodziłam jako dziecko, pamiętam zawsze babcia mnie nim smarowala i sama też nim zaws…
Najnowsze posty

Garnier Ultimate Blends

Produkty Garniera znają chyba wszyscy. A już napewno o osławionej odżywce Garnier Ultra Doux z awokado i masłem Karite słyszał każdy. Sama już dawno temu pisałam wam jak ja uwielbiam, jej zapach i działanie, oraz fakt że mogę nakładać ja zarówno jako odżywkę d/s jak i b/s. 


Jednak teraz będąc za granicą natkelam się na równie cudowną odżywkę od Garniera, Garnier Ultimate Blends z olejem rycynowym i syropem z klonu, która mam nadzieję niedługo pojawi się w Polsce <3. Odżywka przeznaczona jest do włosów zniszczonych, przepięknie pachnie, zapach słodki podobny do Garniera z awokado i utrzymuje się na włosach nawet po spłukaniu. Myślę że jeśli chodzi o działanie odżywka w działaniu jest podobna do Ultra Doux która uwielbiam, ale po tej odżywce włosy są jeszcze bardziej miękkie, nie są obciążone ale dobrze nawilżone. Garnier AiK moim zdaniem troszkę bardziej potrafił włosy obciążyć po użyciu jako b/s, przy tej odżywce nie zdarzyło mi się to jeszcze mimo że nakładam spore ilość zarówno do…

Przypominam o sobie

Już kiedyś obiecywałam że się poprawię i będę pisać, nie było możliwości, zaszły różne zmiany u mnie i całkiem odpuściłam bloga. Mam jednak w głowie plan żeby troszeczkę go odświeżyć zmienić ogólny wygląd no i zacząć znowu pisać, ale nie tylko o włosach i kosmetykach. Myślę że zaczną się pojawiać posty o bardzo różnych rzeczach, od kosmetyków i włosów na których punkcie dalej mam szaleństwo, po jedzenie, muzykę i cała masę innych rzeczy, nie wiem czy będzie wam się podobało, ale zobaczymy. Czasem zmiany nie są takie złe :-). Może w końcu się wam pokaże wraz z moim, nowym TŻ. TRoszkę to dzwnie brzmi z "nowym", nie zmieniam Panów jak rękawiczki, bo przez ostatnie 7 lat miałam ciągle jednego Tz ale niestety z poprzednim z wielu powodów nie ułożyło i od kilku dobrych miesięcy, jestem z mężczyzną mojego życia z którym znam się od najmłodszych lat życia :-) także i on myślę się wam pokaże tym bardziej że jeszcze parę rzeczy tutaj o sobie powiemy ;-). A jeśli chodzi o moje włosy hm…

Kamczatski peeling do ciała.

Już wcześniej jak pisałam o Babuszkowych produktach pisałam wam że bardzo je lubię, moja miłość do nich nie mija. Nie są drogie, a za to są bardzo przyjemne w użytkowaniu ;) No i często mają fajne działanie tak jak np moja ukochana maseczka drożdżowa Agafii którą kocha mój skalp <3

edit: Moj skalp kochał starą wersję babuszkowej maseczki, nowy skład mam wrażenie że nie działa o ile nie pogarsza jeszcze sprawy swędzącego skalpu :( no i nie ma już cudownego zapachu ciastek, teraz jest zapach chemii :( 

Dzisiaj jednak nie włosowo. Chciałam wam przedstawić dzisiaj produkt do ciała, a mianowicie Kamczatski Peeling do ciała. Kupiłam już dawno, razem z jeszcze jednym peelingiem który będzie w innym poście.
Peeling zapakowany jest w niepozorną saszeteczkę w której mamy 100 ml produktu za około 5 zł, dla mnie to wystarczająca ilość, bo jak wiecie lubię zmieniać kosmetyki i zapachy.

Peeling ma zielonkawy kolor i taki "solnosaunowy" zapach jakby z lekką nutką ziół, jest to przyje…

Pomadka ohronna z olejkiem jojoba.

Pomadkę udało mi się zakupić dzięki współpracy z Panią Joanną dystrybutorem firmy Forever Living Product.
Pomadka wygląda jak pomadka, zamknięta w zwykłym opakowaniu z ładną, elegancką szatą graficzną. Opakowanie zakończone jest kółkiem które umożliwia wysuwanie pomadki z opakowania.
Początkowo nie byłam przekonana do zakupu kolejnej pomadki, tym bardziej że swój idealny balsam do ust już znalazłam i pisałam o nim tutaj, i jest nim oczywiście balsam wiśniowo-czekoladowy z firmy FM Group. Jednak pisałam wam o tym że miło by było znaleźć jego odpowiednik lub zamiennik właśnie w formie pomadki . Kiedy zobaczyłam na stronie Forever skład pomadki, stwierdziłam że muszę ją wypróbować no i kupiłam.


Pomadkę stosuję z przerwami od chyba roku. I niestety po 2 tygodniach zgubiłam moją pomadkę i musiałam zakupić drugą żeby móc wam o niej napisać. Na szczęście po pierwszych kilku użyciach byłam nią tak zachwycona że zakup kolejnej to i tak była tylko kwestia czasu.

Skład:

Aloe Barbadensis Leaf…

Otulający balsam do ciała Pat&Rub, karmel i cytryna.

U mnie ostatnio jest bardzo remontowo, przez co nie mam czasu, żęby pojawić się na blogu, ale zawsze jak złapię chwilkę to do was wracam, i dziękuję tym którzy mnie nie opuszczają i mimo moich nieobecności zaglądają na bloga.
Tak jak pisałam w ostatnim poście, żeby nie było ciągle włosowo dzisiaj post balsamowy :)
Balsamik z firmy Pat&Rub, co powiem na początek hmm... drogi przyjemniaczek :P. Moim zdaniem balsamik nie należy do najtańszych, jego cena to około 54zł za balsam do ciała o pojemności 200ml kiedy to dobre balsamy o tej samej pojemności możemy kupić za 20 maksymalnie 30 zł. Jednak bardzo trudno jest znaleźć balsam który jednocześnie pielęgnuje i obłędne pachnie nie nudząc mnie zbyt szybko swoim zapachem. Jestem straszliwym zapachowcem. Uwielbiam zapachy orzeszkowe, karmelowe, wszystkie z typu cięższych i otulających, ale ciężko jest mi znaleźć coś co na prawdę przez długi czas mi odpowiada. Ten balsam widziałam na jakimś vlogu, dziewczyna bardzo go zachwalała (ma podob…

Październikowy prezent z UK :)

Znowu będzie włosowo, ale postaram się żeby kolejne posty były o innej tematyce :)
Nie miałam kiedy złożyć Wam życzeń na Święta, tak więc chciałam złożyć wszystkim Najlepsze życzenia na zbliżąjący się Nowy Rok ! Życzę  wam żeby ten nowy był lepszy niż stary i żeby udało się zrealizować wszystkie plany.:)

Przechodząc już do tematu, chciałam się pochwalić dwoma cudaczkami które dostałam jako prezent z UK od znajomej. Jak się okazuje pojawiły się już w hebe,  ale z taką wersją jeszcze się nie spotkałam.
Oba produkty mają podobne działanie. Krem do loków przeciw puszeniu oraz spray również o podobnym działaniu, trochę bardziej utrwalający i można go stosować również na suche włosy np do reanimacji, ale mnie szczerze ciężko używa się go w roli sprayu (jeszcze nie nauczyłam się chyba obsługi :P) a reanimacja jak wiecie u mnie się nie sprawdza wcale, więc oba produkty stosowałam na włosy mokre.
O opakowaniach nie będę się rozpisywać napisze krótko, solidnie wykonane nic się z nich nie wyle…