Przejdź do głównej zawartości

Posty

Relaks w piekny dzien.

Ostatnio zdarzylo mi sie kilka slonecznych dni, dodatkowo mialam w tym czasie wolne wiec postanowilam wykorzystac ten czas na maly relaks i domowe spa. Nie zrobilam zdjec wszystkiego, ale troche rzeczy sie na zdjeciach znalazlo, wiec dzis bedzie o regeneracji dlonii oraz troszke o twarzy :) 
Zapraszam do czytania i z gory przepraszam za jakosc posta, niestety zepsul mi sie telefon i zdjecia sa robione innym, przez co jakosc moze byc niestety gorsza, a brak polskich znakow spowodowany jest pisaniem z telefonu, sprobuje pobrac normalna klawiature i pisac jak nalezy w kolejnch postach.
Dzien zaczelam od sniadania i kubka herbaty na swiezym powietrzu. Zdecydowanie przyjemniej zjesc sniadanie cieszac sie sloncem i spiewem ptakow <3

Towarzystwa dotrzymywal mi moj smiejacy sie kubeczek ;)
Zaczelam od pielegnacji twarzy, do oczyszczenia uzylam peelingu nivea. Jest drobny i moim zdaniem bardzo delikatny. Moja skora lubi peelingi a ja lubie ten przyjemny masaz.

Ponizej widzicie jak peeling wyglad…
Najnowsze posty

Perfumowany krem do rąk.

Już wiele razy pisałam o kosmetykach FM Group, i wiele razy mówiłam ze bardzo mi one odpowiadaj, są dla mnie dopasowane zapachami oraz działaniem :) a dziś przedstawiam wam Perfumowany krem do rąk marki FM. Mój krem jest o zapachu perfum bodajże nr 81. Jest to ładna kompozycja kwiatowa, lekka i wiosenna. Nie jest duszacy jest delikatny, utrzymuje się na dłoniach dłuższy czas. Ja jestem zapachowcem i zapach dla mnie to ważna rzecz, zdecydowanie miłej jest używać kosmetyków które odpowiadają mi zapachem. Zdecydowanie chętniej sięgam po te które zarówno działają jak i pachną :) już kiedyś wspomniałam że nie jestem fanka typowych kremowych zapachów i wolę raczej jakieś pachnące owocami itp.

Krem znajduje się w typowej tubie plastikowej, z której łatwo wydobyć cały produkt. Jest bardzo wydajny, nawilża, i pozostawia skórę miękka i miła w dotyku. Moim zdaniem idealny nawet przy bardzo wysuszonych dłoniach. Pozostawia delikatny film na dłoniach, ale nie jest to jakaś bardzo tłusta warstwa doś…

Nivea kremowy nawilżający żel pod prysznic. Co myślę o Nivea?

Nivea, marka znana od bardzo wielu lat myślę że większość z was zna markę tak jak ja od dzieciństwa. Nie znam chyba nikogo kto mógłby powiedzieć nie znam nie używałem. Początkowo firma jak wiemy zajmowała się jak wiemy, kultowy znanym nam wszystkim kremem, e niebieskim metalowym, słoiczku z białym napisem, i przez lata niezmienny zapachu, który to zapach zna chyba każdy. Z czasów dzieciństwa pamiętam że kremu używalo się dosłownie do wszystkiego, to było aż śmieszne kiedy słyszało się jak na każdą rzeczy świetny jesy krwi Nivea. "Masz sucha skórę?  Słuchaj Nivea jest najlepsza smaruj przejdzie Ci." Albo, "Ojej poparzylas się? Użyj kremu Nivea", czy Usta Ci pękają? Weź Nivea pomaga na wszystko". Tego się nie da zapomnieć :).  Ja jakoś nigdy nie przepadalam za kremem Nivea tym tradycyjnym, był tłusty i mocno pachnial, niemniej jednak stosowałam go na dłonie, czy też jak gdzieś wychodziłam jako dziecko, pamiętam zawsze babcia mnie nim smarowala i sama też nim zaws…

Garnier Ultimate Blends

Produkty Garniera znają chyba wszyscy. A już napewno o osławionej odżywce Garnier Ultra Doux z awokado i masłem Karite słyszał każdy. Sama już dawno temu pisałam wam jak ja uwielbiam, jej zapach i działanie, oraz fakt że mogę nakładać ja zarówno jako odżywkę d/s jak i b/s. 


Jednak teraz będąc za granicą natkelam się na równie cudowną odżywkę od Garniera, Garnier Ultimate Blends z olejem rycynowym i syropem z klonu, która mam nadzieję niedługo pojawi się w Polsce <3. Odżywka przeznaczona jest do włosów zniszczonych, przepięknie pachnie, zapach słodki podobny do Garniera z awokado i utrzymuje się na włosach nawet po spłukaniu. Myślę że jeśli chodzi o działanie odżywka w działaniu jest podobna do Ultra Doux która uwielbiam, ale po tej odżywce włosy są jeszcze bardziej miękkie, nie są obciążone ale dobrze nawilżone. Garnier AiK moim zdaniem troszkę bardziej potrafił włosy obciążyć po użyciu jako b/s, przy tej odżywce nie zdarzyło mi się to jeszcze mimo że nakładam spore ilość zarówno do…

Przypominam o sobie

Już kiedyś obiecywałam że się poprawię i będę pisać, nie było możliwości, zaszły różne zmiany u mnie i całkiem odpuściłam bloga. Mam jednak w głowie plan żeby troszeczkę go odświeżyć zmienić ogólny wygląd no i zacząć znowu pisać, ale nie tylko o włosach i kosmetykach. Myślę że zaczną się pojawiać posty o bardzo różnych rzeczach, od kosmetyków i włosów na których punkcie dalej mam szaleństwo, po jedzenie, muzykę i cała masę innych rzeczy, nie wiem czy będzie wam się podobało, ale zobaczymy. Czasem zmiany nie są takie złe :-). Może w końcu się wam pokaże wraz z moim, nowym TŻ. TRoszkę to dzwnie brzmi z "nowym", nie zmieniam Panów jak rękawiczki, bo przez ostatnie 7 lat miałam ciągle jednego Tz ale niestety z poprzednim z wielu powodów nie ułożyło i od kilku dobrych miesięcy, jestem z mężczyzną mojego życia z którym znam się od najmłodszych lat życia :-) także i on myślę się wam pokaże tym bardziej że jeszcze parę rzeczy tutaj o sobie powiemy ;-). A jeśli chodzi o moje włosy hm…

Kamczatski peeling do ciała.

Już wcześniej jak pisałam o Babuszkowych produktach pisałam wam że bardzo je lubię, moja miłość do nich nie mija. Nie są drogie, a za to są bardzo przyjemne w użytkowaniu ;) No i często mają fajne działanie tak jak np moja ukochana maseczka drożdżowa Agafii którą kocha mój skalp <3

edit: Moj skalp kochał starą wersję babuszkowej maseczki, nowy skład mam wrażenie że nie działa o ile nie pogarsza jeszcze sprawy swędzącego skalpu :( no i nie ma już cudownego zapachu ciastek, teraz jest zapach chemii :( 

Dzisiaj jednak nie włosowo. Chciałam wam przedstawić dzisiaj produkt do ciała, a mianowicie Kamczatski Peeling do ciała. Kupiłam już dawno, razem z jeszcze jednym peelingiem który będzie w innym poście.
Peeling zapakowany jest w niepozorną saszeteczkę w której mamy 100 ml produktu za około 5 zł, dla mnie to wystarczająca ilość, bo jak wiecie lubię zmieniać kosmetyki i zapachy.

Peeling ma zielonkawy kolor i taki "solnosaunowy" zapach jakby z lekką nutką ziół, jest to przyje…

Pomadka ohronna z olejkiem jojoba.

Pomadkę udało mi się zakupić dzięki współpracy z Panią Joanną dystrybutorem firmy Forever Living Product.
Pomadka wygląda jak pomadka, zamknięta w zwykłym opakowaniu z ładną, elegancką szatą graficzną. Opakowanie zakończone jest kółkiem które umożliwia wysuwanie pomadki z opakowania.
Początkowo nie byłam przekonana do zakupu kolejnej pomadki, tym bardziej że swój idealny balsam do ust już znalazłam i pisałam o nim tutaj, i jest nim oczywiście balsam wiśniowo-czekoladowy z firmy FM Group. Jednak pisałam wam o tym że miło by było znaleźć jego odpowiednik lub zamiennik właśnie w formie pomadki . Kiedy zobaczyłam na stronie Forever skład pomadki, stwierdziłam że muszę ją wypróbować no i kupiłam.


Pomadkę stosuję z przerwami od chyba roku. I niestety po 2 tygodniach zgubiłam moją pomadkę i musiałam zakupić drugą żeby móc wam o niej napisać. Na szczęście po pierwszych kilku użyciach byłam nią tak zachwycona że zakup kolejnej to i tak była tylko kwestia czasu.

Skład:

Aloe Barbadensis Leaf…