Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Skręt moich włosów dziś i rok temu :)

Moje włosy już od wielu lat są cieniowane. Takie najlepiej się układają i ładniej skręcają. Nie mam zdjęć z jakąś spektakularną zmianą ponieważ prawie od zawsze były kręcone,( znajdę kiedyś zdjęcie z podstawówki to zobaczycie wtedy znaczną różnicę w skręcie :p ).

Zdjęcie które już na blogu się pojawiło jakiś czas temu, taką mniej więcej mam teraz długość włosów i tak mniej więcej się zazwyczaj układają, natomiast skręt bywa mocniejszy.



Kolejne zdjęcia które już na blogu rwnież się pojawiały. Przy tej długości włosy lepiej się skręcają na końcach i robią się spiralki. Na każdym ze zdjęć włosy były po naturalnym schnięciu :)




 A poniżej zdjęcie (około) sprzed roku. Włosy w skręcie sięgały mi trochę za łopatki. Były mocno wycieniowane, i sporo podcięte... Włosy najkrótsze sięgały mi po rozprostowaniu palcami do brody. Widać że lepiej się układały, skręt natomiast bardziej podoba mi się ten który mam teraz.



Włosy schły naturalnie, wcześniej robiłam im pluking na 15 min, u mnie jednak t…

Olejek łopianowy z uczepem trójlistnym

Jakieś 3 miesiące temu szukałam jakiegoś olejku do włosów. Najlepiej takiego który uśmierzy swędzenie i zapobiegnie wypadaniu włosów. Poszłam do mojego ulubionego sklepu i tam wpadł mi w łapki olej łopianowy z uczepem trójlistnym. Kupiłam go z nadzieją że coś pomoże. Faktycznie przez pierwszych kilka użyć skóra głowy mniej swędziała, a włosy jakby mnie wypadały, ale co ? No oczywiście wszystko po tych kilku dniach musiało wrócić do "swojej normy", ah ta moja uparta skóra...
A oto co obiecuje nam producent:


Olejek jest zamknięty w małej białej buteleczce z wykręcaną nakrętką i zabezbieczona była takim małym koreczkiem jak widać poniżej :).


Po pierwszym przekręceniu nakrętką koreczek odpada. Buteleczka jest od razu wyposażona w atomizerek, niestety jest on nie do końca wygodny, po przekręceniu nakrętki atomizer się wysuwa, kiedy chcemy go schować i zabezpieczyć olejek przed wylaniem zwyczajnie przekręcamy nakrętkę w drugą stronę.



Jak już wspomniałam atomizer nie jest zbyt wyg…

Eksperyment włosowy :)

Ostatnio kupiłam czerwoną glinkę. Wypróbowałam jej działanie na twarzy a dzisiaj przyszedł czas na włosy:). Nie użyłam jej jednak solo. Do przygotowania papki którego zdjęcie jest poniżej użyłam :
- 1 łyżeczkę oleju kokosowego - 1 łyżkę sproszkowanej Amli - 1 łyżkę czerwonej glinki - odrobinę wody - i około 2 łyżek maski kallos latte
Liczyłam na lepszy skręt, odżywienie i blask. Czy mieszanka się sprawdziła ?


Wydaje mi się że tak :) Efekt mi się podoba włosy są błyszczące, miękkie, skręt podbity czyli w zasadzie zadziałała jak chciałam :)



Moje włosy jak widać na zdjęciu są już bardzo przerzedzone :( nie wiem już co zrobić żeby przestały wypadać :( Nie będę jednak ich drastycznie ścinać bo mija się to z celem. Będę podcinać od dołu aż wreszcie będą wyglądały na gęstsze ( o ile to kiedyś nastąpi) . Będę kontynuować zapuszczanie. A jak to wyjdzie z tym zapuszczaniem to się jeszcze okaże...

Czerwona Glinka

Zawsze chciałam wypróbować jakąś glinkę. Niedawno nadarzyła się okazja i mogłam ją w końcu kupić. Wybierałam między zieloną, białą i czerwoną. Ponieważ za długo się zbierałam to biała glinka została mi zwinięta sprzed nosa, więc wybrałam czerwoną. Pewnie dlatego że uwielbiam kolor czerwony :).
Glinka kosztowała mnie 13 zł za 100g glinka mieści się w dwóch papierowych woreczkach, zamkniętych w tekturowym pudełeczku.



Ma lekko ziemisty zapach. Żeby nie stracić właściwości glinki powinno się ją rozrabiać w drewnianej misce drewnianą lub plastikową łyżką.




Drewnianą miskę na szczęście znalazłam gdzieś w piwnicy a łyżę kupiłam za 1zł na targu w moim rodzinnym miasteczku.




Proszek (niecała łyżkę) rozrobiłam w drewnianej misce dodając odrobinę przegotowanej wody, kilka kropel oleju Awokado i Makadamia. Rozmieszałam do konsystencji papki.




Glinka ma czerwono-brązowy kolor . Zrobiłam z niej maseczkę na twarz. Nałożyłam ją n około 20 min. Glinka nałożona na twarz dawała bardzo przyjemne uczuci…

Włosowa aktualizacja- maj

Moje włosy w maju były trochę przesuszone, ponieważ potraktowałam je wcierką domowej roboty którą niestety musiałam zakonserwować alkoholem. To wpłynęło na plątanie się i ogólną ich kondycję, ale dobra odżywka i olejowanie już wszystko naprawiły :)
Włosy w maju nadal bardzo mi wypadały, co ciągle trwa niestety :( przestaję mieć już nadzieję że w końcu się to zmieni:(
Co stosowałam w ostatnim miesiącu?

Jeżeli chodzi o odżywki, maski i szampony to w sumie stosowałam to co akurat podeszło mi pod rękę lub to co uznałam że będzie dla włosów akurat dobre. Najczęściej używałam jednak:
- szamponu GP Dziegieć brzozowy i cynk
- odżywki Alterra Granat i Aloes
- maski Kallos Latte
- odżywki Garnier Avokado i  Karite głównie do olejowania
- odżywki Garnier którą otrzymałam do testów ( z wizaża ) nie ma nazwy :)
- olej z ostropestu do olejowania włosów

Jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wypadaniu włosów to stosowałam:
- olejek łopanowy do olejowania skalpu (o którym będę mogła w końcu coś napisa…

Biovax naturalne oleje - efekt na moich włosach

Naczytałam się wiele opinii o Biovaxach, najgorsze jednak pojawiały się odnośnie Biovaxa z olejami. Ponieważ ostatnio były promocje w Biedronce i akurat były na niej różnego rodzaju saszetki z odżywkami z Biovaxa to kupiłam na wypróbowanie wszystkie jakie były. Mam ich dzięki całą kolekcję :)



Naczytałam się dość sporo negatywnych opinii na temat Biovaxa z trzema olejami, ale mimo to postanowiłam ją wypróbować. Nie spodziewałam się jednak super efektów, raczej nastawiałam się na to że włosy mogą być lekko obciążone, chociaż u mnie się to w zasadzie nie zdarza. Jedna saszetka (20 ml) wystarczyła mi na dwa razy mimo tego że mam długie włosy. Miałam nadzieję na jakiś łady zapach maski, nie był on zły ale zawierał w sobie taką lekko chemiczną nutkę. Maska ma w składzie olejek arganowy, kokosowy i makadamia. Moje włosy są wysokoporowate, ale służy im zarówno makadamia jak i kokos. Działania olejku arganowego na moje włosy nie znam bo jeszcze go nie miałam.
Muszę przyznać że efekt po masce…