Przejdź do głównej zawartości

Eksperyment włosowy :)

Ostatnio kupiłam czerwoną glinkę. Wypróbowałam jej działanie na twarzy a dzisiaj przyszedł czas na włosy:). Nie użyłam jej jednak solo. Do przygotowania papki którego zdjęcie jest poniżej użyłam :

- 1 łyżeczkę oleju kokosowego
- 1 łyżkę sproszkowanej Amli
- 1 łyżkę czerwonej glinki
- odrobinę wody
- i około 2 łyżek maski kallos latte

Liczyłam na lepszy skręt, odżywienie i blask. Czy mieszanka się sprawdziła ?



Wydaje mi się że tak :) Efekt mi się podoba włosy są błyszczące, miękkie, skręt podbity czyli w zasadzie zadziałała jak chciałam :)

      


Moje włosy jak widać na zdjęciu są już bardzo przerzedzone :( nie wiem już co zrobić żeby przestały wypadać :( Nie będę jednak ich drastycznie ścinać bo mija się to z celem. Będę podcinać od dołu aż wreszcie będą wyglądały na gęstsze ( o ile to kiedyś nastąpi) . Będę kontynuować zapuszczanie. A jak to wyjdzie z tym zapuszczaniem to się jeszcze okaże...

Komentarze

  1. Efekt piękny, ale nie wiem czy nie zdecydowałabym się na obcięcie ogonka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie zdecyduję bo już 2 razy się na to decydowałam i nic nie pomogło. Tak więc chcę zapuscić do wynarzonej długosci i wtedy wyrównywać. A ogonek nie jest zawsze tak widoczny.

      Usuń
  2. Może spróbuj tak jak ja : samą skórę głowy myję szamponem Alpecin C1 a resztę włosów jak zwykle - u mnie jedyny specyfik jaki działa z tego wszystkiego co przetestowałam - o połowę miej włosów na sitku w wannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie mam jakis zdrojowy szampon, ale dzięki za radę postaram się go upolować i wypróbować :)

      Usuń
  3. Włoski troszkę rzadkie ale mają piękny skręt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to że ich coraz mniej.:(

      Usuń
  4. Na wypadanie maska biovaxu, jantar pokrzywa i delikatne masowanie skalpu. Np peelingiem :) a wiesz od czego Ci tak wypadaja?

    OdpowiedzUsuń
  5. Maski biovaxu póki co mam w saszetkach na wypróbowanie, jantar z nowym składem mnie podrażnia pokrzywa już nie daje rady ale zamierzam i tak ją pić skalp masuję przed każdym myciem przede wszystkim jak nakładam oleje, i prawie codziennie masażerem. Piling muszę też jakis wypróbować bo ponoć też może cos zdziałać :) A wypadają ponoć od łojotokowego zapalenia skóry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie boję się olejowac skalpu, bo można różnie zareagować. Mimo iż nie nakladalbym na brudna skore, tylko po myciu, na razie nie chcę ryzykować. Może z tym uwazaj?
      A Jakis szampon leczniczy? Kiedyś uzywalam Nizoralu.

      Usuń
  6. Też mam problem z wypadaniem włosów. Ale na prawdę pomogło mi ich podcięcie :) Rozumiem, że nie chcesz podcinać kolejny raz, skoro wcześniej nie dało to efektu, ale i tak wysłałabym Cię do fryzjera na podcięcie chociaż 3 cm.
    Czy byłaś z tym problemem wypadania u lekarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, jak już pisałam mam ŁZS to jest najprawdopodobniej przyczyna wypadania. Nie zetnę 3 cm bo musiałabym to robić co miesiąc a w tym tempie wzrostu moich włosów miałabym za niedługo włosy przed ramiona. U mnie podcinanie w żaden sposób w niczym nie pomaga. Ogonek będzie podcinany stopniowo. To najdłuższe pasemko na dole źle się skręciło więc odbiega też od reszty:) A poza tym całkiem niedawno były podcinane :)

      Usuń
  7. Współczuję wypadania kochana :(
    Wiem, co to znaczy, włosy bez przerwy wypadały mi bardzo przez rok.
    Ale już u mnie w porządku, trzymam kciuki za Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasieńko :*
      Mam nadzieję że mnie też niedługo będzie lepiej :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…