Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Przypadkowy, ale czy trafiony zakup?

Początkiem zeszłego miesiąca byłam w odwiedziny u mojej babci, mojej rodzinnej miejscowości. Byłam tam kilka dni toteż chciałam umyć włosy, to raczej nie dziwne :P. Szukałam w domu grzebienia, no i przeszukałam wszystko a grzebień jak zniknął, to bezpowrotnie. Stwierdziłam więc że przydałby mi się tam jakiś najlepiej drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Bywam tam dość często więc zostawiłabym go tam żeby nie wozić ze sobą. Tym bardziej że tam gdzie teraz mieszkam mam TT z biedronki którego aktualnie używam. Dla mnie takie ciągłe wożenie czesadła do babci jest męczące bo zawsze zaponę go albo zabrać do babci, albo kiedy jadę do domu:P. Pamięć to ja mam dobrą, ale krótką :P.

Tak więc wybrałam się na poszukiwanie grzebienia. Odwiedziłam drogerie i małe markety, no i oczywiście jak na złość ani grzebienia ani jakiejś szczotki która by moje kłaczki rozczesała. W końcu weszłam do ostatniej już małej osiedlowej drogeryjki, pamiętałam że tam zawsze coś mają, no a grzebienie to …

Odrobina wariacji na moich włosach.

Ostatnio w ogóle nie pisałam o włosach, a na blogu pojawiały się raczej kosmetyczne recenzje. Zdjęcie kłaczków ostatnio zagościło na blogu nawet nie pamiętam kiedy. Moje włosy przez ostatni chyba rok wcale nie było jakoś szczególne traktowane. Nie miałam dla nich czasu, podcinałam jedynie troszeczkę końcówki, fryzjera powinnam odwiedzić już dawno w celu wycieniowania trochę kłaczków aby wróciły do swojego skrętu, ale nie miałam do tego głowy ani czasu. Kłaczki są już długie i ciężko je czasem okiełznać, cieniowanie mi bardzo pomaga bo pięknie podbija skręt i jest tak jak lubię burza loków na głowie. Jednak z braku czasu włosy ciągle są nie cieniowane i w sumie w tej chwili obserwuję co dzieje się z nimi przy takiej długości jaką mam. Nie ma mi niestety kto zrobić zdjęcia więc nie będzie ich dzisiaj  pełnej okazałości, może się w końcu doczekam że ktoś zrobi mi zdjęcie:P
Zdjęcia nie są dobrej jakości, robione telefonem. Dostałam aparat na urodziny więc teraz już staram się robić ładn…

Jesienni umilacze i pazurkowe love :)

Jesienią i nie tylko, uwielbiam kupować i palić świeczki, chyba większość tak ma. One robią taki nastrój a dodatkowo jak są zapachowe umilają czas zapachem. No i ciepło ognia w świeczce przeciwdziała depresji przynajmniej u mnie:p. Uwielbiam wszelkie kominki, olejki i woski zapachowe. Nie udało mi się jeszcze zakupić nic z hitów Yankee Candle ale chyba nie czuję takiej potrzeby, może jak kiedyś zobaczę stacjonarnie woski to się skuszę, ale świece uważam że są stanowczo za drogie. Może i są bardzo wydajne a zapachy mocne i trwałe, ale drogie , tym bardziej że ja takich świeczek musiałabym mieć conajmniej kilka, bo zapachy szybko zaczynają mi się nudzić, więc lubię je zmieniać często. Dlatego też uważam że można fajne świeczki znaleźć taniej i też cieszyć się przyjemnym zapachem i nastrojem.
Bardzo przyjemnymi umilaczami jesieni są świeczki bolsius które można kupić np Rossmannie, ale również w sklepach typu Auchan. Duże słoje kosztują okł 15zł małe 7zł. Palą się długo i zapach świecy z…