Przejdź do głównej zawartości

Jesienni umilacze i pazurkowe love :)

Jesienią i nie tylko, uwielbiam kupować i palić świeczki, chyba większość tak ma. One robią taki nastrój a dodatkowo jak są zapachowe umilają czas zapachem. No i ciepło ognia w świeczce przeciwdziała depresji przynajmniej u mnie:p. Uwielbiam wszelkie kominki, olejki i woski zapachowe. Nie udało mi się jeszcze zakupić nic z hitów Yankee Candle ale chyba nie czuję takiej potrzeby, może jak kiedyś zobaczę stacjonarnie woski to się skuszę, ale świece uważam że są stanowczo za drogie. Może i są bardzo wydajne a zapachy mocne i trwałe, ale drogie , tym bardziej że ja takich świeczek musiałabym mieć conajmniej kilka, bo zapachy szybko zaczynają mi się nudzić, więc lubię je zmieniać często. Dlatego też uważam że można fajne świeczki znaleźć taniej i też cieszyć się przyjemnym zapachem i nastrojem.
Bardzo przyjemnymi umilaczami jesieni są świeczki bolsius które można kupić np Rossmannie, ale również w sklepach typu Auchan. Duże słoje kosztują okł 15zł małe 7zł. Palą się długo i zapach świecy zaczyna się roznosić po pokoju po okl 30 min od zapalenia. Zapachy nie są nachalne, pachną bardzo przyjemnie więc ich znienawidzić ja zakupiłam małą świecę o zapachu ciasteczek, jabłka z cynamonem oraz figi z sosną.
Wszystkie zapachy są bardzo przyjemne, zapach ciasteczek jest najdelikatniejszy ale jest faktycznie zapachem smakowitych ciasteczek :P Wszystkie zapachy są takie jak napisano na opakowaniu.








Świece zachwycają również kolorami.









Nie maluję często paznokci, ale jednak czasem jakiś lakier na nich gości. Jesienią stawiam na ciemne kolory, ale nie lubię mieć pomalowanych paznokci na jeden kolor więc zawsze coś próbuje wymyślić i dzisiaj padło na bordo i złoto. Kiedyś kupiłam takie złoto od wibo ale niestety gdzieś go posiałam już rok temu i do tej pory nie urosło żebym mogła je znaleźć. Na promocji w Naturze znalazłam za to złoto od Catrice i jak się okazało jest baaaaaardzi podobne do tego które kiedyś kupiłam z Wibo, więc cieszę się że go kupiłam, tym bardziej że jest to kolor który jak dla mnie pasuje o każdej porze roku cudo <3. Lakier nie odpryskuje tylko się ściera co mi się podoba bardzo bo nie widać ewentualnych ubytków.

Bordo :


No i złotko :

Na tygrysim futrzastym sweterku który otula mnie w chłodniejsze dni <3 uwielbiam takie rzeczy :)

A tak wyglądają na moich pazurkach ( nie jestem mistrzem malowania pazurków wiem ).






No i to by było dziś na tyle :)

Komentarze

  1. Ostatnio widziałam te świece - mają ładne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam palić świece jesienią, od razu wprawiają mnie w dobry nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam świece :)) Ostatnio odkryłam woski! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uważam, że świece YC są drogie, ale na bardzo długo starczają :). Jednak póki co korzystam z kominka i wosków YC, które są zdecydowanie tańsze :) Super pazurki! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…