Przejdź do głównej zawartości

Skręt moich włosów dziś i rok temu :)

Moje włosy już od wielu lat są cieniowane. Takie najlepiej się układają i ładniej skręcają. Nie mam zdjęć z jakąś spektakularną zmianą ponieważ prawie od zawsze były kręcone,( znajdę kiedyś zdjęcie z podstawówki to zobaczycie wtedy znaczną różnicę w skręcie :p ).


Zdjęcie które już na blogu się pojawiło jakiś czas temu, taką mniej więcej mam teraz długość włosów i tak mniej więcej się zazwyczaj układają, natomiast skręt bywa mocniejszy.




Kolejne zdjęcia które już na blogu rwnież się pojawiały. Przy tej długości włosy lepiej się skręcają na końcach i robią się spiralki. Na każdym ze zdjęć włosy były po naturalnym schnięciu :)




 A poniżej zdjęcie (około) sprzed roku. Włosy w skręcie sięgały mi trochę za łopatki. Były mocno wycieniowane, i sporo podcięte... Włosy najkrótsze sięgały mi po rozprostowaniu palcami do brody. Widać że lepiej się układały, skręt natomiast bardziej podoba mi się ten który mam teraz.




Włosy schły naturalnie, wcześniej robiłam im pluking na 15 min, u mnie jednak ta metoda sprawdza się raz na dziesięć razy. Zazwyczaj prostuje mi ona włosy, w szczególności teraz kiedy są one dłuższe.
Patrząc na te zdjęcia widzę że urosły :) Chociaż smucę się że mam ich o wiele mniej ale myślę że kiedyś się w końcu zagęszczą :)



I zdjęcie małej próby koloru. Zrobiłam sobie zimą jedno pasemko henna eld w kolorze Rubina, trzymałam ją godzinę i kolor wyszedł rudy. Chciałam zrobić sobie czerwone pasemka albo końcówki, w efekcie skończyło się na pasemku próbnym które wymyło się całkowicie po 3 tygodniach.
Pewnie jednak i tak przyjdzie dzień w którym maźnę końcówki na czerwono :)




Moje włosy już potrzebują podcięcia najkrótszej warstwy bo marnie się ta góra układa, ale poczekam jeszcze trochę, niech sobie jeszcze rosną. Na szczęście już wiem że moje włosy najlepiej się układają kiedy kłaczki najkrótsze podcięte są do brody, i tak będę je ścinać :)



Zaczęłam w końcu zabawę z mumio, za jakiś czas będę mogła zrobić recenzję, a póki co muszę wymyślić jak zabić jego zapach :p

Komentarze

  1. Faktycznie widać różnice :) Uwielbiam Twoje loczki, marzą mi się takie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się i Tobie takie wyczarować :) Ty masz za to piękne falki :)

      Usuń
  2. Wiesz, jak uwielbiam te Twoje spiralki, są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudowny skręt! Zachwycam się!

    Jeśli masz ochotę dalej zapuszczać włosy to zapraszam do mnie na akcję Wakacyjnego Zapuszczania Włosów! :)

    http://piekna-dla-siebie.blogspot.com/2014/06/akcja-wakacyjne-zapuszczanie-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Tak moim celem jest zapuszczenie włosów w skręcie do pasa.

      Usuń
  4. Piękne loki. Marzę o takim skręcie. Kiedyś miałam podobny, trochę mniejszy. A teraz słabo się kręcą, chociaż mają "dobre dni" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może są za długie albo źle podcięte.

      Usuń
  5. o rety! jakie loczki! <3 dawno nie widziałam takiego pięknego skrętu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne loki. ;) Co robisz, kiedy gdzieś wychodzisz, żeby w miarę szybko wydobyć skręt? Ja też mam kręcone włosy I układanie ich zajmuje mi 40 minut rano I wieczorem. Proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne loki. ;) Co robisz, kiedy gdzieś wychodzisz, żeby w miarę szybko wydobyć skręt? Ja też mam kręcone włosy I układanie ich zajmuje mi 40 minut rano I wieczorem. Proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…