Przejdź do głównej zawartości

Mydło Aleppo z olejkiem arganowym i glinką Ghassoul.

O tradycyjnym mydełku Aleppo już pisałam, chwaliłam je sobie ze względu na bardzo dobre działanie na moją skórę twarzy, bo głównie do tego go używam.
Na stronie Lawendowej szafy udało mi się kupić mydełko Aleppo z olejem arganowym i glinką Ghassoul. Ponieważ już dawno słyszałam o dobrych właściwościach tej glinki, oraz o tym że potrafi łagodzić swędzenie zakupiłam mydełko właśnie z tą glinką. Miałam nadzieję że faktycznie pomoże trochę na moją swędzącą skórę głowy.

Mydełko jest zapakowane w przyjemnie wyglądające papierowe "opakowanie" oraz owinięte w folię,która zapobiega przed zniszczeniem i dzięki której wiemy  że nasze mydełko jest nowe.



Mydełko jest zwyczajne. Ma kolor brązowy i jak wiele mydeł posiada napis z jego nazwą. Zapach typowego szarego mydła. W mydełku możemy zobaczyć drobinki glinki większe lub mniejsze. Według opisu na stronie mydełko ma właściwości peelengujące, nawilżające, odmładzające i odżywcze.
Jeżeli chodzi o właściwości peelengujące to ich nie zauważyłam mimo że zdarzyło mi się wyczuć kilka ostrych drobinek, nie było ich jednak dużo. Czy odżywia? Nie wiem. Odmładza? Raczej nie. Nawilża ? Trochę tak. Mnie jednak najbardziej ciekawiło jego działanie na skórę głowy.



Mydełko ma w składzie 12% oleju laurowego i kupiłam je za około 14zł. Poniżej macie zdjęcie składu.

Działanie:

Mydełko nie jest idealne. Kiedy myję nim skórę głowy, włosy u nasady są błyszczące ale nie do rozczesania więc muszę koniecznie użyć odżywki. Ale jak działa na skalp? A no na skalp działa dobrze, łagodzi swędzenie (najlepszy efekt daje pozostawiony na skórze przez kilka minut) . Swędzenie jest dużo mniej uporczywe, ale to nadal nie ideał:( Następne w kolejce będzie mydełko o jeszcze większej zawartości olejku laurowego, ponieważ widzę że na mój skalp bardzo dobrze na niego reaguję będę stopniowo piąć się w górę z procentami :p.  Na skórę twarzy działa w zasadzie tak samo jak zwykłe mydło Aleppo o którym już pisałam.
Jestem zadowolona z jego działania na moją skórę głowy i polecam wypróbować wszystkim z ŁZS :) Myślę że jeszcze kiedyś kupię.
Jednak będę dalej szukać produktu który będzie likwidował swędzenie. 

Komentarze

  1. Ale masz białe końcówki pazurków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ciało nie lubi mydełek :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabawne, kiedy producent obiecuje, że jego produkt odmładza. ;] A jeszcze bardziej, kiedy ludzie się na to nabierają.

    OdpowiedzUsuń
  4. hm nie miałam jeszcze allepowych cudaków, muszę w końcu to zmienić:D może się odmłodze xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęcona recenzjami kupiłam podobne mydełko z zamiarem mycia nim twarzy, ale nie było takich fajerwerków i zachwytów jak u innych dziewczyn.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.


Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w pl…

Co tam u moich klaczkow slychac ?

Witajcie, bardzo dawno na blogu nie bylo moich klaczkow, wiec wreszcie musze je pokazac :) Nie maja sie tak zle, deszczowa pogoda i widoczny puch na zdjeciu to tylko pogodowe marudzenie, ale mam zdrowe koncowki wreszcie bo wlosy zostaly podcietem w dodatku pozbylam sie brzydkich ogonow i chociaz ja zauwazam zmiane w dlugosci i tesknie za ta kora byla to roznicy na oko bardzo nie widac. Bylam u trychologa, ale niestety wizyta sie nie odbyla bo okazalo sie ze Pani doktor musiala pojechac na szkolenie :/ Uda sie innym razem. Za to udalam sie do moejej fryzjerki na podciecie koncowek i lekkie cieniowanie, wloay troche odzyly, staram sie je olejowac poki co czym popadnie, ale zamierzam wrocic do mojej ukochanej Amli Gold lub Sesy, albo moze zamowie cos nowego, to jeszcze sie zobaczy, osatnio byly troche zaniedbane ale postaram sie nad nimi znowu popracowac :) Zdjecie robione po myciu, wlosy umyte szamponem, odzywka d/s garnier Ultimate Blends na 15 min potem, to samo jako b/s wlosy odgni…