Przejdź do głównej zawartości

Szybki post na temat olejku Argan :)


Suchy olejek arganowy,  kupiony na stoisku naturalnym phytorelax. Stosuje od roku na włosy oraz skórę i jeszcze zostało mi trochę u dołu butelki.


Cena to około 30 kilka złotych, zapach bardzo delikatny słodki. W składzie faktycznie znajduje się olejek arganowy, wiec producent nie oszukuje :). Nie stosuje go bardzo regularnie bo lubię zmieniać kosmetyki, ale za to próbowałam   go za równo na włosy,  gdzie spisał się bardzo dobrze w szczególności nałożony przed myciem ( nawilżyl włosy i dodawał sprężystości). Czasem zdarzyło mi się nałożyć również na suche ale trzeba było uważać żeby nie przesadzić z ilością bo, bo zamiast pięknych loczkow mogłoby skończyć się na tlustawych strakach. 

Wsmarowany w skórę pozostawia ja pięknie nawilżona, gładka delikatnie pachnąca, a co najważniejsze szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy.


Skóra twarzy również była zadowolona, nie pojawiały się niespodzianki, skóra była napięta i elastyczna a jednocześnie nie przeszkadzał mi delikatny zapach a i wchłania się na tyle szybko ze nie musiałam się obawiać efektu tłustej twarzy. 
Jedyny minus jaki zauważyłam to fakt ze nałożony zbyt blisko oczu powodował delikatne pieczenie, ale wystarczy poprostu uważać podczas aplikacji. 
Aplikacja również była prosta, atomizer do pryskania nie wylewa bardzo dużych ilości produktu wiec nie trzeba się obawiać wylania się zbyt dużej ilości. 
Szklana ciemna butelka osłania olejek przed słońcem, ja jednak do tej pory trzymam go w kartoniku.


Elegancka szata graficzna i wielofunkcyjny produkt z którego bardzo jestem zadowolona czego więc chciec więcej? 
Zdecydowanie kupiłabym ponownie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…