Przejdź do głównej zawartości

Kamczatski peeling do ciała.




Już wcześniej jak pisałam o Babuszkowych produktach pisałam wam że bardzo je lubię, moja miłość do nich nie mija. Nie są drogie, a za to są bardzo przyjemne w użytkowaniu ;) No i często mają fajne działanie tak jak np moja ukochana maseczka drożdżowa Agafii którą kocha mój skalp <3

edit: Moj skalp kochał starą wersję babuszkowej maseczki, nowy skład mam wrażenie że nie działa o ile nie pogarsza jeszcze sprawy swędzącego skalpu :( no i nie ma już cudownego zapachu ciastek, teraz jest zapach chemii :( 


Dzisiaj jednak nie włosowo. Chciałam wam przedstawić dzisiaj produkt do ciała, a mianowicie Kamczatski Peeling do ciała. Kupiłam już dawno, razem z jeszcze jednym peelingiem który będzie w innym poście.
Peeling zapakowany jest w niepozorną saszeteczkę w której mamy 100 ml produktu za około 5 zł, dla mnie to wystarczająca ilość, bo jak wiecie lubię zmieniać kosmetyki i zapachy.


Peeling ma zielonkawy kolor i taki "solnosaunowy" zapach jakby z lekką nutką ziół, jest to przyjemny zapach, do łazienki idealny :) 

Konsystencja przypomina pastę która dość łatwo się rozsmarowuje. Nie pieni się, bardzo dobrze oczyszcza chociaż nie jest jakiś mocno zdzierający, dla mnie jest taki delikatny. Mogłabym go używać codziennie.


Jak widzicie na zdjęciu w peelingu znajdują się takie czarne drobiażdżki, prawdę mówiąc nie wiem co to może być, ale jest to mięciutkie i daje ciekawy wygląd całemu produktowi. 


Peeling dobrze myje, peelinguje i co najważniejsze nie wysusza skóry po kąpieli, a nawet bardzo delikatnie ją jakby nawilża.  Producent pisze że peeling jest rozgrzewający, czy faktycznie rozgrzewa? Raczej nie :) Chociaż właśnie to zdanie mnie skusiło do zakupu :) Ale faktycznie podczas kąpieli jakby otula i nie czuć nieprzyjemnego chłodu pokąpielowego:)

No i poniżej bardzo miły skład i opis :) 




Oczywiście polecam wypróbować :) Ja jeszcze nie trafiłam na Babuszkowy kosmetyk który by mnie nie zadowolił. Chciałam tylko wspomnieć jeszcze, że opakowanie było dość dobrze wykonane bo zdarzyło mi się kilka razy zabrać produkt ze sobą w drogę i nic się nie działo, a pisałam wam kiedyś w przypadku mydełka w takim samym opakowaniu, że niestety ale tuż przy końcu się rozerwało klik :( Tutaj jednak wszystko było w jak najlepszym porządku :)

Komentarze

  1. Też nigdy nie zawiodłam się na kosmetykach tej firmy i polecam je wszystkim znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, jestem z nich bardzo zadowolona :) jak narazie zawiodła mnie tylko nowa wersja maski drożdżowej :(

      Usuń
  2. Oo, ciekawie wygląda, może zamówię, jak będę coś brać z lawendowej szafy :)

    Miałam kiedyś peeling do ciała z tej firmy, tylko z 5 olejami i z pestkami malin, przyjemny, choć dość delikatny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam jeszcze dwa, chyba właśnie też z malinami, i jeszcze jakiś którego teraz nie pamiętam :)

      Usuń
  3. Poskytujeme lék k léčbě různých zdravotních problémů, pomocí léčiva, které byly předány, a zrno může zcela vyléčit onemocnění.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…