Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Naturalny balsam do ust Coconut Kisses.

Kocham wszelkie mazidelka do ust, kiedy jeszcze nawilzaja uwielbiam je jeszcze bardziej. Dzisiaj przedstawiam wam bardzo przyjemny balsam Bia beauty.

Moj Coconut Kisses zakupilam w malym nowo otwartym Irlandzkim sklepiku u bardzo sympatycznej Pani. Balsam jest w calkowicie naturalny co uwielbiam. Wybralam wersje kokosowa, choc byla rowniez wersja cytrusowa. Koszt to okolo 15zl  Ale chyba ktos pakujac moj balsam pomylił opakowanie bo balsam ma delikatny zapach i smak cytryny :D jest on delikatny nie zupelnie mi nie przsszkadza mimo ze nie do konca jestem fanka takich smakow.
Balsam jest zapakowany w malutkie metalowe opakowanie. Bardzo eleganckie, przyda mi sie na koraliki kiedy juz balsam bedzie zuzyty, lub na inny balsam. Wiem ze nie wszyscy lubia takie balsamy w sloiczkach, ale mnie to nie przeszkadza. Balsam super nawilza, ladnie naturalnie pachnie i jest bardzo zbity i nie boje sie ze gdzies mi sie rozpusci. I w dodatku miesci sie w portfelu wiec nie musze sie martwic ze nie mam kies…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.


Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął.
Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 


*Produkt zgodny z CG
* zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny 
* konsystencja żelu lnianego 
* nie puszy
* pięknie utrwala skręt 
* zostawia łatwe do odgniecenia sucharki 
* włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane 
* wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 


Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.


A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 


Poniżej jeszcze nie odgniecione.


I szalone loczki z przodu :)


Nie obyło się bez eksperymentu na sucho: 
Włosy po nocy na drugi dzień bez reanimacji , po południu po lekkim deszczu na prawą stronę na suche włosy nałożyłam I lekko ugniotlam Cantu.


Lewa pozostawiona bez zmian 
Jak widzicie zdecydowanie ograniczył puch i co ciekawe podbił skręt :) 

 
No i na koniec 
* na noc olej z ostropestu 
* mycie szampon Mane N ' tail do przeciwlupiezowy 
* maseczka Planeta Organica chyba Toskanska  (ta zielona) na 30 min 
* d/s do rozczesania Kallos Keratin
* bs Garnier Ultimate blends 
* Custard Cantu 
* odgniecione ręcznikiem 
* suszone dyfuzorem 


Efekt ? Skręt podbity włosy zadowolone, błyszczące, sprężyste, perfekcyjnie utrwalone i brak puchu  czego chcieć więcej ?
Gorąco polecam ten Custard, myślę że warto ;) 

Komentarze

  1. Piękne efekty! Myślisz, że do fal też byłby spoko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że też by się sprawdził, ale albo taki rozrzedzony z wodą albo nałożony na ociekajace włoski :)

      Usuń
  2. Cudnie, cudnie, cudnie! :) Szkoda, że ma tyle gliceryny no :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* no wiem... ale może jednak wart szansy ? ;) Ja jestem bardzo zadowolona bo mnie nie puszy na szczęście :)

      Usuń
  3. Przepiękne masz te włosy !!!!!!!! Wróciłam więc zapraszam ponownie:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję, że go nie kupiłam jak byłam w UK! :( Wystraszyłam się oleju kokosowego, ale teraz chętnie bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego, zawsze przecież można wysłać a nie wiem czy na ebuy lub allegro nie będzie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty