Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Naturalny balsam do ust Coconut Kisses.

Kocham wszelkie mazidelka do ust, kiedy jeszcze nawilzaja uwielbiam je jeszcze bardziej. Dzisiaj przedstawiam wam bardzo przyjemny balsam Bia beauty.

Moj Coconut Kisses zakupilam w malym nowo otwartym Irlandzkim sklepiku u bardzo sympatycznej Pani. Balsam jest w calkowicie naturalny co uwielbiam. Wybralam wersje kokosowa, choc byla rowniez wersja cytrusowa. Koszt to okolo 15zl  Ale chyba ktos pakujac moj balsam pomylił opakowanie bo balsam ma delikatny zapach i smak cytryny :D jest on delikatny nie zupelnie mi nie przsszkadza mimo ze nie do konca jestem fanka takich smakow.
Balsam jest zapakowany w malutkie metalowe opakowanie. Bardzo eleganckie, przyda mi sie na koraliki kiedy juz balsam bedzie zuzyty, lub na inny balsam. Wiem ze nie wszyscy lubia takie balsamy w sloiczkach, ale mnie to nie przeszkadza. Balsam super nawilza, ladnie naturalnie pachnie i jest bardzo zbity i nie boje sie ze gdzies mi sie rozpusci. I w dodatku miesci sie w portfelu wiec nie musze sie martwic ze nie mam kies…

Spóźniona kwietniowa aktualizacja włosowa

Niestety przez ostatnie 2 tygodnie nie miałam czasu na pisanie, więc odpuściłam sobie bloga. Teraz będę miała więcej czasu i będę mogła częściej dodawać notki :)

W kwietniu nic specjalnego z włosami nie robiłam, przestałam używać olejku Khadi, który zamiast powstrzymać wypadanie i przyspieszyć wzrost włosów to niestety spowodował większe wypadanie, ale wzrost jednak przyspieszył :). Kilka razy użyłam olejku Sesa (na skalp), a pod koniec kwietnia zmieniłam całkowicie olej do olejowania skalpu ( o którym już niedługo :) i testuję odlewkę olejku z Ostropestu i już bardzo mi się podoba ale o nim też już niedługo :).
Używałam jednej wcierki z serii Babuszki Agafii o której postaram się napisać jeszcze dziś wieczorem albo jutro.
Niestety nie mam specjalnie dobrych zdjęć włosowych, więc niewiele zobaczycie. Nie widać na nich faktycznej długości włosów, ale postaram się na dniach zrobić jakieś fotki i wrzucić na bloga :)

Włosy w kwietniu podcięłam sama jakieś 0,5 cm bo zauważyłam trochę rozdwojonych końcówek, a wzrostu włosów w ogóle nie zauważyłam. W maju pewnie też nie będzie widać, ale będę cierpliwie czekać aż urosną. Planuję w końcu zacząć testować mumio jako wcierkę do włosów, więc myślę że będzie recenzja za miesiąc. Mumio kupiłam już dawno, ale jakoś nie było kiedy wypróbować.


Nie miał kto zrobić mi zdjęć więc są niespecjalne ale coś tam widać :)



 Od spodu widać puszek po spaniu, i ogólnie jak moje włosy wyglądają od spodu :p



Pielęgnacja w kwietniu:
- olejowanie skalpu olejem łopianowym ( o którym jak już pisałam będzie niedługo mam nadzieję )
- olejowanie włosów na odżywkę Garnier Awokadi i masło Karite (czasem bez) na kilka godzin olejem z ostropestu
- odżywka d/s Garnier AiK
- odżywka b/s Garnier AiK/ Joanna miód i mleko/ Joanna len i rumianek( O nich też jeszcze opowiem)
- żel do stylizacji lniany/ Graffiti stary skład
- końcówki zabezpieczane jakimkolwiek serum które wpadło mi w łapki :)

Komentarze

  1. A jak twoje włosy "śpią"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to mówi jedna z dziewczyn na wizażu na tzw. "słoneczko". Zapomniałam właśnie o tym wspomnieć że zazwyczaj spię w rozpuszczonych włosach przerzuconych do góry na poduszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, ja wymyśliłam tą nazwę :D
      Jak spisuje się olej z ostropestu? Bardzo mnie kusi :)

      Usuń
    2. W takim razie pożyczam nazwę :P
      Bardzo dobrze i to nie tylko na włosy :) Niedługo dam recenzję :)

      Usuń
  3. całkiem niezłe kręciołki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne loczki masz kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja uwielbiam Twoje spiralki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz chyba najpiękniejsze kręciołki jakie w życiu widziałam! <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty