Przejdź do głównej zawartości

Szampon Green Pharmacy, Dziegieć brzozowy i cynk.

Szampon ten poradziła mi wizażowa koleżanka na swędzącą skórę głowy. Długo poszukiwałam go po sklepach, ale nie mogłam go nigdzie dostać. Kiedy w końcu zauważyłam go w Naturze (akurat na promocji:) postanowiłam go wypróbować, tym bardziej że akurat kończył mi się szampon Babuszki Agafii o którym pisałam tutaj.
Szampon Green Pharmacy zamknięty jest w plastikowej ciemnej butelce z zieloną nakrętką z wygodnym zamykaniem na "klik"



 

Szampon jest przeźroczysty o delikatnie żółtym zabarwieniu bardzo dobrze się pieni i domywa bez problemu naolejowane włosy, faktycznie łagodzi swędzenie, ale niestety nie na długo. Jest to szampon przeciwłupieżowy, ale czy usuwa łupież? Ciężko mi to stwierdzić bo jakiś drobny łupież nadal mam, ale coś tam na ten łupież też pomaga.
Lubię kosmetyki o ładnym zapachu, ale zapach tego szamponu nie należy do przyjemnych. Pachnie jak jakis przepalony plastik, zapach utrzymuje się jeszcze jakis czas po myciu. Ważne jednak że łagodzi swędzenie.

Składu nie będę wypisywać ponieważ można zobaczyc go po powiększeniu zdjęcia razem z opisem producenta. Szampon nie zawiera SLS za to zawiera SMS troszkę łagodniejszy detergent.
Cena szamponu to okł 8/10 zł  czasem można kupić go w promocji za 5/6 zł :) Szampon jest dość wydajny nawet przy częstym stosowaniu.



+ cena
+ wydajność
+ łagodzi swędzenie
+ dobry skład
- zapach


Miałam częściej pisać, ale znowu nie mam jak :(, ale postaran się to nadrobić :)

Komentarze

  1. Współczuję problemów - ja mam żelazny skalp i jest to chyba jedyna część mojego ciała, z którą nigdy nie miałam problemów. ;) Próbowałaś z jakimiś łagodzącymi olejkami na skórę głowy? :)

    Nie wiem czy widziałaś, ale nominowałam Cię u mnie do nagrody Liebster Award - jeśli będziesz miała ochotę, to zapraszam do zabawy. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego próbuję :) Aktualnie mam olejek łopianowy który ma łagodzić swędzenie a znasz jeszcze jakies fajne ?

    Widziałam :) Zapomniałam odpisać i podzękować :*, dzien albo dwa dni przed Tobą już zostałam nominowana i chciałam Ciebie nominować również :), ponieważ mnie wyprzedziłas, i tak chętnie dodam Cię do listy nominowanych, ale nie będziesz musiała już odpowiadać na pytania. Postaram się na dniach odpowiedzieć na Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama żadnych olei typowo łagodzących nie stosowałam, ale z tego, co czytałam, to olejek z drzewa herbacianego też działa łagodząco. Chyba jest w ofercie GP :)

      Usuń
  3. Mam szampon i odżywkę z GP, ale jeszcze nie używałam. Tego nie posiadałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeszcze pokrzywowy który też sobie chwalę, a odżywek jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  4. Ja miałam szampon z łopianem i wspominam go najmilej ze wszystkich moich szamponów. Ale zanim go kupię ponownie chcę wykończyć inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z łopianem to mam następny w planach do kupienia jak ten mi się skończy :)

      Usuń
  5. Mam ten szampon w wersji z rumiankiem i przypadł mi do gustu :) Jestem ciekawa pozostałych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego z rumiankiem jeszcze nie miałam, ale może kiedyś spróbuję :) inne myślę że też warto wypróbować:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…