Przejdź do głównej zawartości

Szampon Babuszki Agafii na łopianowym propolisie.


Rosyjski szampon na łopianowym propolisie - receptury Babuszki Agafii
Ta seria składa się z 4 szamponów i balsamów:
- na brzozowym propolisie
- na łopianowym propolisie
- na cedrowym propolisie
- na kwiatowym propolisie

Ja posiadam jedynie szampon na łopianowym propolisie.




Skład:
Aqua with infusions of Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Lappa Seed Oil, Saponaria Officinalis Root Extract, Mel, Althaea Officinalis Root Extract, Salvia Officinalis Oil, Carum Carvi Oil, Salix Alba, Bud Tar, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycol Distearate, Lauryl Glucoside, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Panthenol, Niacinamide, Citric Acid



Jest to wersja do włosów słabych i wypadających. Szampon nie ma w składzie SLS ani SLES zawiera za to składniki aktywne:  (Link do KWC)
- Żywica sosny długoigielnej - Pyłek kwiatowy- Łopian
- Mydlnica lekarska- Miód wielokwiatowy
- Organiczny ekstrakt prawoślazu
-
Olej z kminku
 - Olej z szałwii
- Wierzba biała
- Smółka z pączków wierzbowych



Jak widać szampon ma w skłądzie Olejki, nawet dość wysoko w składzie, ale nie powoduje to obciążenia włosów.  Szampon spełnia swoje główne zadanie jakie mają wszystkie myjadła czyli oczyszcza włosy z kurzu i zanieczyszczeń.
- Nie zawiera SLS/SLES który może podrażniać wrażliwy skalp.
- Pozostawia włosy miękkie i miłe w dotyku i bardzo puszyste. Szampon może powodować puszenie więc przy włosach kręconych i puszących się, bez odżywki po myciu się nie obejdzie.
- Zapach szamponu jest bardzo delikatny, słabo wyczuwalny
- Szampon ma 600ml i kosztuje około 20zł, ( można go kupić głównie przez internet) mnie udało się go kupić stacjonarnie, w zielarskim sklepie który w swojej ofercie posiada również kosmetyki.
- Szampon jest bardzo wydajny, u mnie stosuje go cała rodzina od 2 miesięcy i nadal jest go sporo w buteleczce. (Myślę że cena nie jest duża jak na taki duży i wydajny kosmetyk. )
- Konsystencja szamponu jest taka jak każdego innego, natomiast kolor jest bardzo ciekawy bo zielony, myślę że mimo koloru nawet blondynki będą mogły go używać bo nie powinien w żaden sposób wpłynąć na kolor.
- Butelka zamykana jest bardzo wygodną nakrętką którą wystarczy nacisnąć w odpowiednim miejscu i już jest otwarta. Zamykanie jest bardzo szczelne i produkt nie wylewa się.




Jak już pisałam szampon spełnia swoje zadanie myjące bardzo dobrze, natomiast efektu odżywienia nie jest w stanie zrobić żaden szampon bo ich zadaniem (bez względu na to co jest napisane przez producenta na opakowaniu, jakich to on cudów nie zdziała) jest oczyszczanie włosów. Jeżeli chcemy włosy odżywić to nie oszukujmy się trzeba użyć do tego celu odżywki/maski.

Czy szampon pomógł na moje wypadające włosy? Chyba nie... Nadal wypada ich sporo nie zauważyłam żeby się to wypadanie zmniejszyło od kiedy go stosuje. Niemniej jednak myślę że jest to szampon godny polecenia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…