Przejdź do głównej zawartości

O końcówkach włosów cz. 1

Kiedy końcówki włosów dwoją się i troją niestety nie można już nic z nimi zrobić. Jedyne co pozostaje to obciąć zniszczenia, nie da się jak to obiecują producenci kosmetyków do włosów zniszczonych skleić, albo zregenerować to co już jest w tak tragicznym stanie. Czasami podczas zapuszczania włosów można mieć wrażenie że włosy nie rosną, wtedy należy sprawdzić w jakim stanie są końcówki, bo może włosy wcale się nie zatrzymały, tylko końce są tak zniszczone, że łamią się i kruszą nieustannie co powoduje że nie widać przyrostu. A kiedy idziemy do fryzjera podciąć same końcówki z włosów za łopatki robią się do ramion, a fryzjer tłumaczy się że zniszczenia były już bardzo wysoko. Co więc zrobić żeby włosów nie trzeba było podcinać co miesiąc? A po wizycie u fryzjera nie wyjść z płaczem?
Odżywiać, olejować i zabezpieczać przed zniszczeniami. Zabezpieczać włosy można na kilka sposobów:
- używać gotowego serum
- zrobić serum samodzielnie
- wgniatać kropelkę olejku
                                              
U mnie niestety nie sprawdziła się metoda z olejkiem, ponieważ końcówki po nałożeniu olejku wyglądają nieświeżo. Na moich włosach najlepiej sprawdziły się "bomby silikonowe" dzięki którym nie mam prawie wcale zniszczonych włosów. Oczywiście samo zabezpieczanie, bez odżywienia nie pomoże dlatego przed każdym myciem albo co dwa mycia ( jeśli nie "olejuję" całych włosów to dokładnie pokrywam olejem wszystkie końcówki , czasem olejuję je na odżywkę Garnier Avokado i Masło Karite w ten sposób są jeszcze bardziej odżywione). Nie przesadzamy z ilością oleju, olej z włosów nie ma kapać! Włosy mają być po prostu nim posmarowane.
Według mnie najlepsze jak do tej pory do zabezpieczania końcówek okazały się :

                         

Joanna Argan Oil, Eliksir jedwabisty

                          

Skład:
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Cyclohexasiloxane, Amodimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kerenel Oil, Tocopheryl Acetane, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Linalool.

+  pięknie pachnie
+  nie pozostawia na włosach tłustej warstwy mimo olejowej konsystncji
+  nie skleja włosów
+ dobrze chroni przed zniszczeniami
+ ma bardzo wygodny dozownik ( pompkę) dzięki której kosmetyku użyjemy tylko tyle ile potrzeba
+ bardzo wydajny
+ olejek arganowy w składzie ( niestety dość daleko więc za wiele nie zdziała)
- dość wysoka cena która waha się od 15-17 zł ale ze względu na to że jest wydajny warto spróbować


Joanna Argan Oil serum



Skład:

Aqua, Cyclapentosilocsane, Isopropyl Myristate, Dimethiconol, Propylene Glycol, Cyclohexasilocsane, Polyquaternium-37, Phenyl Trimeticone, Propylene Glycol, Dicaprylate/Dicaprate, Argania Spinosa Carnel Oil, Polyquaternium-10, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, PPG-1, Trideceth-6, Disodium EDTA, Triethanolamine, Parfum, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Limonene, DMDM Hudantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl:19140, Cl:17200



+ piękny zapach ( tak dla mnie mogły by pachnieć kremy do rąk )
+ dobrze zabezpiecza końcówki
+ konsystencja podobna do konsystencji odżywki
+ nie skleja włosów
+ cena około 7 zł
+ olejek arganowy w składzie ( niestety dość daleko więc za wiele nie zdziała)
- mało wydajne
- ciężko się otwiera


Biosilk ( Ulubiony produkt mojej mamy :)
                                                                                        


Skład:

Cyclomethicone, Dimethicone, SD/Alkohol 40B, Panthenol, Ethyl Ester of Hydrolized Silk, Octyl Methoxycinnamate, Parfum, C 12-15 Alkyl Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben


+ konsystencja dość gęstego olejku
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ szybko się wchłania
+ nie skleja włosów
+ wydajność
+ definiuje włosy
+ jedwab w składzie
- cena 8zł ale można upolować go za 3/4 zł:)
- alkohol wysoko w składnie bo na 3 miejscu, może wysuszać
- zapach ( typowo fryzjerski), lekko duszący
- za duży otwór, przez który można wylać za dużo produktu






Komentarze

  1. Ja od siebie polecam serum z Argan Oil - do złapania w SP i Rossmannie, czasem na promocji za 4 zł, skład lepszy od Biosilku i jest naprawdę przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię to serum, jest jednym z moich ulubionych :) Tego z Biosilku używam jak niczego innego nie mam pod ręką, ale mojej mamie bardzo przypadł do gustu i u niej się sprawdza :)

      Usuń
  2. ja do zabezpieczania końcówek używam jedwabiu z GP :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze nie udało się go kupić, ale wiem że ma super skład i na pewno zagości w mojej kolekcji kosmetyków włosowych :)

      Usuń
  3. Jedwab gp rządzi :) Ostatnio używam też kuracji arganowej z avonu (ładny skład ma o dziwo) i również bardzo lubię.

    Miałam dawno temu biosilka, jak on mi wysuszył prostowane jeszcze wtedy włosy na wiór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Biosilk o dziwo nie wysuszał :) Jedwab z GP chciałam już dawno kupić ale mam tyle "zabezpieczaczy" końcówek że postanowiłam najpierw wykończyć chociaż część tego co mam, a poźniej zakupię Jedwab GP, który za każdym razem jak jestem w Rossmanie bardzo mnie kusi :)

      Usuń
    2. Też nie zbieram dużo produktów do końcówek, mam maks. 3, a i tak są tak wydajne, że mam problem z ich wykończeniem ;)

      Usuń
    3. No ja mam trochę więcej jak 3 i też wiem jak ciężko je wykończyć, ale na szczęście już częś się kończy :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…