Przejdź do głównej zawartości

Przypominam o sobie

Już kiedyś obiecywałam że się poprawię i będę pisać, nie było możliwości, zaszły różne zmiany u mnie i całkiem odpuściłam bloga. Mam jednak w głowie plan żeby troszeczkę go odświeżyć zmienić ogólny wygląd no i zacząć znowu pisać, ale nie tylko o włosach i kosmetykach. Myślę że zaczną się pojawiać posty o bardzo różnych rzeczach, od kosmetyków i włosów na których punkcie dalej mam szaleństwo, po jedzenie, muzykę i cała masę innych rzeczy, nie wiem czy będzie wam się podobało, ale zobaczymy. Czasem zmiany nie są takie złe :-). Może w końcu się wam pokaże wraz z moim, nowym TŻ. TRoszkę to dzwnie brzmi z "nowym", nie zmieniam Panów jak rękawiczki, bo przez ostatnie 7 lat miałam ciągle jednego Tz ale niestety z poprzednim z wielu powodów nie ułożyło i od kilku dobrych miesięcy, jestem z mężczyzną mojego życia z którym znam się od najmłodszych lat życia :-) także i on myślę się wam pokaże tym bardziej że jeszcze parę rzeczy tutaj o sobie powiemy ;-). A jeśli chodzi o moje włosy hmm... Musiałam je odpuścić na dłuższy czas, co nie znaczy że nie dbałam o nie. Dbałam ale nie tak jak wcześniej, teraz znowu w miarę możliwości będę je znowu rozpieszczala ;-) 

Chwilowo nie mogę zamieścić zdjęć w poście bo korzystam z aplikacji na telefonie blogger i niestety jak zawsze kiedy chce dodać zdjęcia aplikacja Się wyłącza :-(

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.


Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w pl…

Garnier Fructis Citrus Detox.

Dziś przedstawiam państwu szampon Garniera. Kupiłam go z ciekawości i przy okazji promocji. Inaczej pewnie nie zwróciłby mojej uwagi. Już od dawna nie czytam tylko co pisze na opakowaniu producent ale również składy kosmetyków. Tym razem jednak nie zwróciłam na skład specjalnej uwagi chyba dlatego że mi się trochę spieszyło, a akurat potrzebowałam jakiegokolwiek szamponu. Powiedzmy że byłam w podróży więc wzięłam pierwszy lepszy szampon.

 Co skusiło mnie do zakupu a no chyba fakt że szampon ma aż 400 ml w promocji za 10zł, pięknie pachnie, a producent napisał na opakowaniu (co udało mi się przeczytać jeszcze w sklepie), że koi swędzącą skórę głowy.


Opakowanie, typowo Garnierowe, duża plastikowa butla o bardzo ładnym wyglądzie zamykana na klik. Można z niej z łatwością wydobyć cały kosmetyk.
Zapach cudowny, cytrusowy chyba każdemu się spodoba. Kolor szamponu przeźroczysty. Pięknie zmywa oleje i oczyszcza włosy oraz skórę głowy, muszę przyznać że faktycznie delikatnie łagodzi swędzeni…