Przejdź do głównej zawartości

Garnier Ultra Doux Avokado i Masło Karite.

Znów kilka słów o Garnierze. Tym razem pojawia się odżywka bardzo znana i zachwalana na wizażu.
No to zaczynamy :)
Odżywkę można kupić w każdej drogerii i supermarketach. Za 200ml zapłacimy około 6/7 zł.


Jest to odżywka do spłukiwania przeznaczona do włosów suchych i  zniszczonych. Konsystencja gęsta jak każdej Garnierowej odżywki, kolor żółty. Zapach jest bardzo przyjemny ( uwielbiam takie zapachy zimą) powiedziałabym, że jest to zapach lekko orzeszkowy, z lekką nutką kokosa. Nie utrzymuje się niestety na włosach.


Odżywka zamykana jest na "klik" dzięki czemu łatwo się ją wydobywa i możemy mieć pewność, że nawet w podróży się nam nie wyleje. Opakowanie jednak ma dwie wady. Zamykanie można łatwo połamać, tak stało się z moim pierwszym opakowaniem tej odzywki, i ciężko jest ją później zamykać i otwierać. Drugą wadą jest pojemik z którego ciężko jest wyciągnąć końcówkę produktu.

Opis producenta:


Sklad:

Ma bardzo fajny skład, można stosować ją nie tylko jako odżywkę/ maskę do spłukiwania ale również jako odżywkę b/s trzeba jednak uważać żeby nie nałożyć jej za dużo i nie doprowadzić do obciążenia włosów.
Odżywka pozostawia włosy nawilżone, miękkie, ułatwia rozczesywanie, i można zastosować ją na kilka sposobów, jako odżywka b/s, d/s, oraz jako odżywka pod olej. Lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki :). Myślę że jest to produkt warty uwagi.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ja też chociaż jako b/s obciążyła mi końcówki kilka razy, ale na szczęscie okazało się że wystarczy jej mniej nałożyć i jest ok :)

      Usuń
  2. Mi niestety bardzo obciążała włosy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jest dosć ciężka i może obciążać:(

      Usuń
  3. To jest odżywka do spłukiwania, błąd w poście :)
    Uwielbiam tą odżywkę, traktuję ją jako d/s i b/s. U mnie daje świetne efekty i jest moim pewniakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak faktycznie, dzięki za info:) Już poprawiłam :)
      Ja też ją bardzo lubię chociaż lubię zmiany więc zamienią ją często na inną, tym bardziej że moim włosom wiekszosć rzeczy służy i działa bardzo podobnie.

      Usuń
  4. U mnie nie robiła furory, ale fakt faktem, była dość przyjemna.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. odżywki z garniera są ok :), ale gliss kur chyba jednak lepszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie Gliss Kur w sprayu z olejkami :) Na zimę powinien być ok :)

      Usuń
  6. Odzywka jest bardzo dobra ;)) Gorzej z szamponem, straszny bubel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ale jakoś szampon mnie nie kusi mam lepsze :)

      Usuń
  7. Miałam ją kiedyś i z tego co pamiętam że spisywała się nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…