Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Isana Almond Dream oraz Mademoiselle Raspberry.

Nie wiem czy już wspominałam ale uwielbiam kremy do rąk, smaruje się nimi kilka razy w ciągu dnia, głównie dlatego ze często skóra moich dłoni jest sucha, ale również dlatego że lubię otaczać się ładnymi zapachami.
Jestem całkowitym zapachowcem, dla mnie krem musi nie tylko nawilżać ale również pięknie pachnieć żeby dodatkowo mógł umilić mój dzień :)
 Lubię mieć przynajmniej dwa kremy do rąk jeden na lato głownie owocowy, i jeden na zimę waniliowy, orzeszkowy czy korzenny.

I tak oto w moje łapki wpadły kremy marki Isana, tanie i jak się okazuje działające produkty. Ja bardzo lubię markę Isana i chętnie sięgam po ich kosmetyki ze względu na cenę ale również na dobre działanie przy tak niskiej cenie.

Obecnie jestem posiadaczką dwóch wersji kremów marki Isana jeden zakupiony latem malinowy Mademoiselle Raspberry (jak widać na zdjęciu już niewiele go zostało), oraz migdałowy na który polowałam kilka miesięcy i ostatecznie upolowałam go niedawno Almond Dream.



Krem malinowy stosowałam prawie cał…

Garnier Fruity Passion.

Kilka miesięcy temu, a dokładnie w kwietniu szukałam jakieś typowo emolientowej odżywki. I wpadła mi w oko Odżywka Garniera Fruity Passion. Nie byłam do końca przekonana do jej zakupu bo nie miałam czasu przeczytać składu ale stwierdziłam że nie mam czasu na szukanie niczego innego więc kupię ją i zobaczę jak się sprawdzi to cudo.

Producent na opakowaniu napisał że włosy po użyciu odzywki będą odżywione, miękkie i lśniące. Czy ta  obietnica się sprawdziła ?


Oj tak :) Odżywka w składzie ma olejki i ekstrakty z owoców i cudownie pachnie, jak chyba wszystkie Garniery:). Opakowania nie będę wam opisywać bo chyba wszyscy wiedzą jak wyglądają Garnierowe opakowania.

Poniżej zdjęcie składu:


Włosy po użyciu odżywki są miękkie, błyszczące, ładnie się skręcają i pięknie pachną. Moim zdaniem jest to odżywka wielofunkcyjna, sprawdza się jako odżywka d/s ułatwia rozczesywanie, pod olej, jako maska nałożona na 20 min oraz do mycia. Zawiera w sobie niacynamide czyli witaminę PP która poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu.

Mnie ta odżywka bardzo przypadła do gustu. Dla mnie ma same plusy, jedynym minusem jest wydobycie końcówki produktu z opakowania. Dodatkowo świetnie się sprawdza na letnich wyjazdach.

Cena to 9 zł za 200ml, można dorwać ją za 6/7zł w promocji.

Myślę że ta odżywka jest warta uwagi i warta polecenia. U mnie się jak najbardziej sprawdziła jestem nią zachwycona i na pewno znów się u mnie pojawi :)

Komentarze

  1. Muszę w końcu się skusić na jakiś produkt z Fructisa. Generalnie źle je wspominam ale może coś się zmieniło od długiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, składy ostatnimi czasy mają naprawdę dobre :)

      Usuń
  2. Ja to jej nigdzie nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Troszkę boję się oleju palmowego i kokosowego wysoko w składzie, z garnierem AiK właśnie przez palmowy się niezbyt polubiłam, choć wszystko naokoło go kochają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z tą odżywką tez możesz się nie polubić:(, chociaż może akurat ?:) Moje włosy akurat wszysko chyba lubią więc im obojętne, czy palmowy, czy kokosowy czy jeszcze coś innego :)

      Usuń
  4. Ja nie mam jakoś przekonania do Garniera mimo wszystko...

    P.S. Trafiłam do Ciebie z Przepisu na kobietę - obserwuję i zapraszam do siebie :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty