Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Naturalny balsam do ust Coconut Kisses.

Kocham wszelkie mazidelka do ust, kiedy jeszcze nawilzaja uwielbiam je jeszcze bardziej. Dzisiaj przedstawiam wam bardzo przyjemny balsam Bia beauty.

Moj Coconut Kisses zakupilam w malym nowo otwartym Irlandzkim sklepiku u bardzo sympatycznej Pani. Balsam jest w calkowicie naturalny co uwielbiam. Wybralam wersje kokosowa, choc byla rowniez wersja cytrusowa. Koszt to okolo 15zl  Ale chyba ktos pakujac moj balsam pomylił opakowanie bo balsam ma delikatny zapach i smak cytryny :D jest on delikatny nie zupelnie mi nie przsszkadza mimo ze nie do konca jestem fanka takich smakow.
Balsam jest zapakowany w malutkie metalowe opakowanie. Bardzo eleganckie, przyda mi sie na koraliki kiedy juz balsam bedzie zuzyty, lub na inny balsam. Wiem ze nie wszyscy lubia takie balsamy w sloiczkach, ale mnie to nie przeszkadza. Balsam super nawilza, ladnie naturalnie pachnie i jest bardzo zbity i nie boje sie ze gdzies mi sie rozpusci. I w dodatku miesci sie w portfelu wiec nie musze sie martwic ze nie mam kies…

Czerwony i czarny, moje kolory :)

Na moim blogu jeszcze nie było niczego do makijażu. Czas to zmienić :) Dzisiaj chciałam zaprezentować moje dwa ulubione cienie. Nie mam ich dużo bo maluję się raczej okazyjnie, ale jak chyba każda kobieta posiadam je w swojej kosmetyczce.

Dziś przed państwem prezentują się dwa cienie z firmy... FM Group ( wspominałam już ze znalazłam u nich trochę rzeczy godnych uwagi, które bardzo przypadły mi do gustu :)

Pierwszy z nich jest czarny o nazwie Ebony Black.


 Mocno napigmentowany, matowy. Cena w katalogu to 13,90. Ja posiadam starą wersję. Nowa wersja ma już trochę inne opakowanie. Mój cień trochę przeszedł i niestety trochę się pokruszył. Niemniej jednak nadal dobrze mi służy.


A teraz czas na czerwony cień Carmine Red.


Nie używam go zbyt często dlatego jest w lepszym stanie niż czarny :P. Również jest mocno napogmentowany i kosztuje w katlogu 13,90. Obia kupiłam przed walentynkami z kolekcji walentynkowej stąd te serduszka :)


Jak już pisałam cienie są mocno napigmentowane, i matowe co widać na poniższych zdjęciach. Wystarczy nabrać i nałożyć odrobinkę cieni na powieki, a one już są bardzo wyraziste. Opakowania są bardzo wytrzymałe. Wygodne otwieranie i zamykanie na klik.


Na spotkaniu firmy FM pani zapewaniała mnie że cienie są bardzo wytrzymałe i nawet podczas snu się nie rozmażą. Jakoś nie chciałam w to wierzyć (mam manie przecierania powiek kiedy cienie są na nich). Postanowiłam więc zrobić eksperyment. Makijaż nosiłam 2 dni. Nie zmyłam go na noc, spałam w nim. Co ciekawe okazało się że efekt po spaniu faktycznie był zadowalający. Cienie faktycznie nie rozmazały się ani nie starły, a na poduszce nie było śladu cieni. Nawet moje przecieranie palcami powiek nic nie zepsuło.


 Byłam tym faktem zaskoczona, ale dzięki temu eksperymentowi wiem że cienie są na prawdę trwałe i śmiało mogę je polecić innym :)
Nikt nie płaci mi za recenzowanie kosmetyków firmy FM i gdyby coś było z nimi nie tak wierzcie mi, napisałabym o tym.

Komentarze

  1. Kuszą mnie właśnie cienie z tej firmy, choć to raczej niemądre, bo mam kuferek pełen cieni, a czasu ostatnio na malowanie brak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w tym wypadku lepiej sobie tymczasowo odpuścić :) Ja też się staram już nie kupować kolejnych produktów makijażowych, bo nie wykorzystuję :)

      Usuń
  2. na czerwony cień chyba nigdy się nie zdecyduję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam, ponieważ uwielbiam czerwień :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty