Przejdź do głównej zawartości

Co warto latem mieć w torebce

Kilka rzeczy które latem mogą być potrzebne i warto zabierać je ze sobą nawet podczas zwykłego  spaceru:)


1. Chusteczki higieniczne, to podstawa nie tylko latem.
                                                 
2. Chusteczki nawilżane, przydadzą się nawet w dłuższej podróży kiedy nie mamy jak skorzystać z łazienki żeby móc się odświeżyć.

                                                   
 3. Żel antybakteryjny do "umycia" rąk lub odkażenia jakichś drobnych ran.
                                                      
                                     
 4. Plastry


                                                
5. Krem z wysokim filtrem (ja używam zwykle filtra 50 ale gdzieś się zapodział). Słońce potrafi być niebezpieczne, lepiej zabezpieczyć się przed jego promieniami żeby później nie męczyć się z oparzeniami.




6. Krem/maść dla dzieci przydaje się kiedy zrobią się jakieś odciski, podrażnienia, otarcia czy po ugryzieniu komara, łagodzą ból i świąd.

                                                       
7. Balsam do ust zapobiegnie ich pękaniu.


8. Żel/spray przeciw komarom, w okresie letnim to podstawa w szczególności wieczorową porą.

 

9. Krem do rąk latem nie jest taki konieczny, ale czasem przydaje się. Dodatkowo w podróży może satąpić na odżywkę do włosów.


10. Tabletki przeciwbólowe, warto mieć je przy sobie bo czasem mogą pomóc nie tylko nam ale komuś znajomemu.


11. Jeżeli wybieram się dalej niż na spacer warto zabrać ze sobą chusteczki do higieny intymnej, mogą być bardzo przydatne.


12. Okulary przeciwsłoneczne. Trzeba pamiętać aby chronić oczy :)


13. Nie zapominajmy również o wodzie aby nie doprowadzić do odwodnienia organizmu.





A poniżej przedstawiam wam moją psicę :) Najukochańszą i najwspanialszą na świecie goldenkę :) Diunę :)


Komentarze

  1. Ale piękna! :) na pewno by się polubiła z moim Lobuzem. Co do listy : ja ostatnio często zabieram ze sobą suchy szampon, w te upały włosy przetluszczaja się w zawrotnym tempie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna :), Też myślę że by się polubili :)
      Suchy szampon to też dobra rzecz, ja akurat nie używam suchego szamponu bo na moich włosach nie widać przetłuszczania. Ale współczuję temu kto ma ten problem.

      Usuń
    2. Mnie batiste ostatnio często ratuje przed wybitnym przyklapem. :p zazdroszczę takiego luksusu! :)

      Usuń
    3. Oj nie zazdrość, bo mnie za to łzs katuje :P

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…