Przejdź do głównej zawartości

Eveline Cosmetics pomadka SoS z Olejkiem Arganowym.


Już mówiłam że nie mam czasu na pisanie nad czym ubolewam, ale postaram się w końcu zmobilizować i przynajmniej raz w tyg coś wrzucić nowego.

Ostatnio w moim mieście otworzyli nową drogerię "Koliber" musiałam tam wstąpić :). Od razu na wstępie dostałam kartę stałego klienta :). W drogerii za namową mamy kupiłam pomadkę Eveline Cosmetics z Olejkiem Arganowym i smaku wiśniowym, jest jeszcze naturalna i chyba truskawkowa i waniliowa.


Pomadka zamknięta jest w kartonowym pudełeczku o bardzo eleanckim i kuszącym wyglądzie (chyba też dlatego mnie skusiła :P) W środku pudełeczka znajduje się okrągła pomadeczka z małym pokrętłem u dołu, żeby można ją było wysunąć.

Skład i Opis producenta (zdjęcie zaczerpnięte ze strony rossmana):


Działanie, moja opinia:
Pomadeczka pięknie pachnie wiśniami, zapach nie jest nachalny i nie jest wyczuwalny w smaku. Pomadka dobrze nawilża i świetnie nadaje się na zimę. Nie nadaje się do trzymania w zimnej torebce czy zimowej kurtce, ponieważ konsystencja robi się zbyt twarda i ciężko ją rozsmarować, najlepiej nosić ją w kieszeni od spodni ciepło ciała spowoduje że konsystencja będzie bardziej miękka i będzie łatwiej ją zaaplikować. Pomadka zawiera olejki i witaminy co jest niewątpliwie dużym plusem. Jest bardzo przyjemna w stosowaniu. Ma tylko jedną wadę. Opakowanie niestety się psuje a mianowicie pokrętło u dołu. Przy częstym wysuwaniu i wsuwaniu pomadki, pokrętło działa tylko w jedną stronę wysuwa pomadkę, ale nie można jej schować, trzeba jej w tym pomóc. Cena regularna to 8 zł a w promocji można ją dostać za około 4/5 zł. Pomadka jest wydajna i nie pozostawia nieprzyjemnej wazelinowej warstewki na ustach, czego ja osobiście bardzo nie lubię.

Myślę że jest to produkt warty uwagi

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.


Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w pl…

Co tam u moich klaczkow slychac ?

Witajcie, bardzo dawno na blogu nie bylo moich klaczkow, wiec wreszcie musze je pokazac :) Nie maja sie tak zle, deszczowa pogoda i widoczny puch na zdjeciu to tylko pogodowe marudzenie, ale mam zdrowe koncowki wreszcie bo wlosy zostaly podcietem w dodatku pozbylam sie brzydkich ogonow i chociaz ja zauwazam zmiane w dlugosci i tesknie za ta kora byla to roznicy na oko bardzo nie widac. Bylam u trychologa, ale niestety wizyta sie nie odbyla bo okazalo sie ze Pani doktor musiala pojechac na szkolenie :/ Uda sie innym razem. Za to udalam sie do moejej fryzjerki na podciecie koncowek i lekkie cieniowanie, wloay troche odzyly, staram sie je olejowac poki co czym popadnie, ale zamierzam wrocic do mojej ukochanej Amli Gold lub Sesy, albo moze zamowie cos nowego, to jeszcze sie zobaczy, osatnio byly troche zaniedbane ale postaram sie nad nimi znowu popracowac :) Zdjecie robione po myciu, wlosy umyte szamponem, odzywka d/s garnier Ultimate Blends na 15 min potem, to samo jako b/s wlosy odgni…