Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Naturalny balsam do ust Coconut Kisses.

Kocham wszelkie mazidelka do ust, kiedy jeszcze nawilzaja uwielbiam je jeszcze bardziej. Dzisiaj przedstawiam wam bardzo przyjemny balsam Bia beauty.

Moj Coconut Kisses zakupilam w malym nowo otwartym Irlandzkim sklepiku u bardzo sympatycznej Pani. Balsam jest w calkowicie naturalny co uwielbiam. Wybralam wersje kokosowa, choc byla rowniez wersja cytrusowa. Koszt to okolo 15zl  Ale chyba ktos pakujac moj balsam pomylił opakowanie bo balsam ma delikatny zapach i smak cytryny :D jest on delikatny nie zupelnie mi nie przsszkadza mimo ze nie do konca jestem fanka takich smakow.
Balsam jest zapakowany w malutkie metalowe opakowanie. Bardzo eleganckie, przyda mi sie na koraliki kiedy juz balsam bedzie zuzyty, lub na inny balsam. Wiem ze nie wszyscy lubia takie balsamy w sloiczkach, ale mnie to nie przeszkadza. Balsam super nawilza, ladnie naturalnie pachnie i jest bardzo zbity i nie boje sie ze gdzies mi sie rozpusci. I w dodatku miesci sie w portfelu wiec nie musze sie martwic ze nie mam kies…

Olejek Mahabhringaraj

Olejek zakupiłam dobrych kilka miesięcy temu na Allegro. Za buteleczkę 100ml zapłaciłam jakieś 8/10 zł, więc nie był to jakiś duży koszt. W tej chwili można go kupić chyba tylko na stronie Helfy.pl


Olejku używałam około 3 miesiące i jeszcze zostało mi go na jakiś miesiąc/dwa więc z całą pewnością mogę powiedzieć że jest wydajny o ile stosujemy go przy użyciu np zakraplacza, albo nie wylewamy zbyt dużych ilości.
Olejek jest zamknięty w plastikowej buteleczce z dozownikem o małym otworze, przez który czasem ciężko jest wylać odpowiednią ilość olejku i aplikacja wporst z butelki jest trudna. Wylewanie go na dłoń i nakładanie palcami też nie do końca zdaje egzamin w szczególności jeśli olejek nakładamy na skórę głowy, a dodatkowo trwa to na prawdę długo. Ja wybrałam nakładanie olejku poprzez zakraplacz który ułatwia sprawę, chociaż ciężko jest go chociaż odrobinę wcisnąć w otwór, ale wystarczy mocniej przyłożyć i docisnąć i można nabrać do niego produkt. Dozownik jest umocowany na stałe więc wyciągnięcie go z buteleczki jest bardzo trudne i nie wiem czy możliwe, bo ja się poddałam przy którejś próbie :P. Plusem buteleczki jest to że olejek się nigdzie nie wylewa i spokojnie można go zabrać w podróż.


Olejek ma ciemnozielony kolor, pachnie ziołowo ale dość przyjemnie. Ponieważ w większości składa się z oleju kokosowego to w niższych temperaturach ma konsystencję stałą i trzeba go rozgrzewać, najlepiej robić to w kąpieli wodnej.

Olejek powinien zapobiec wypadaniu, mnie niestety za bardzo na to nie pomógł (ale i tak coś tam zrobił), ale wydaje mi się że może pomóc przy zwykłym sezonowym wypadaniu moje jest spowodowane przez ŁZS więc w tej chwili mało rzeczy pomaga mi na wypadanie a szkoda :( Troszkę chyba ruszył moje włosy do wzrostu ale nie jestem do końca pewna bo oceniałam to na "oko". W opisie jest wzmianka o tym że jest to olejek przeciwłupieżowy i na łupież faktycznie w jakimś stopniu pomaga. Podczas jego używania nie pojawiały mi się białe ślady na czarnych ubraniach i to z pewnością jego zasługa.


Olejek był ogólnie dość przyjemy w stosowaniu, fajnie nawilżał włosy i dodawał im blasku. Jeśli ktoś lubi próbować nowości to zachęcam do wypróbowania, tym bardziej że cena nie jest wysoka.

Komentarze

  1. Nigdy o nim nie słyszałam, ale jak bazą jest kokos... to raczej bliżej go nie poznam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co zdarzyło się u mnie przez kokos że się włoski spuszyły tak tutaj nie było ani razu nic takiego, chyba ze względu na zioła :)

      Usuń
  2. Nigdy o nim nie słyszałam. Nie lubię zamawiać przez Internet, więc nieprędko będzie mój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat często coś zamawiam, bo jest mi tak wygodnie :)

      Usuń
  3. mi nie służą oleje indyjskie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda:( No ale nie każdemu będą służyły, a można coś fajnego nawet polskiego za niską cenę:)

      Usuń
  4. A może spróbuj ten dozownik podważyć nożem? Albo wsadzić to urządzonko do otwierania szampanów, nawet nie wiem jak to się nazywa haha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mega twarde i jest chyba zgrzane z butelką :P Nie chce złazić a szkoda mi było rozlać olejek przy takich próbach, a ja byłabym do tego zdolna :p

      Usuń
  5. jest dostępny jeszcze na indianbazaar.com.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny Blog :) Ciekawy dla oka , miło się tu czas spędza :) Zdecydowanie zostaję na dłużej :) a w wolnej chwili zapraszam do siebie :) Pozdrawiam Serdecznie ;) Oby tak dalej ;)

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Mam nadzieję:) Na pewno zajrzę :)

      Usuń
  7. Pierwszy raz go widzę, brzmi ciekawie, może się skuszę przy okazji jakiś zakupów internetowych.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty