Przejdź do głównej zawartości

Suchy szampon Batiste wersja kwiatowa

Pewnie niegdy nie sięgnęłabym po tego typu produkt gdyby nie rozdanie u Bijum które udało mi się wygrać :). Zawsze uważałam że suchy szampon nie jest dla mnie, nie mogłabym go wyczesać z moich kręconych włosów więc nigdy nie kusiło mnie jego wypróbowanie. W wygranej paczce znalazł się między innymi właśnie suchy szampon. Z początku chciałam go komuś oddać, bo uznałam że jest mi zbędny i na pewno się nie przyda, ale później jednak pomyślałam że dlaczego by nie spróbować skoro mam okazję.

Skład:
BUTANE, ISOBUTANE, PROPANE, ORYZA SATIVA (RICE) STARCH, ALCOHOL DENAT, PARFUM (FRAGRANCE) BUTYLPHENYL, METHYLPROPIONOL, LINALOOL, DISTEARYLDIMONIUM CHLORIDE, CETRIMONIUM CHLORIDE.



Moja opinia:
Szampon jest bardzo wygodny w zastosowaniu. Wystarczy spryskać włosy u nasady z odległości 20/30cm wmasować w skórę głowy i włosy uzyskują ładny zapach, odświeżenie i delikatne uniesienie u nasady. Jest to pomocny kosmetyk w szczególności jeśli wybieramy się w podróż. Dzięki niemu możemy odświeżyć nasze włosy nawet w samochodzie. Ja stosowałam suchy szampon kiedy nie miałam czasu myć włosów, sprawdzał się wtedy bardzo dobrze, odświeżał a dodatkowo pozostawiał piękny zapach. Sprawdził się również na naolejowanych włosach, kiedy akurat wypadło mi jakieś wyjście, nie miałam jak umyć włosów i musiałam wyjść w naolejowanych, wtedy wystarczyło trochę mocniej je spryskać, dobrze wetrzeć produkt w skórę i nie było widać tłustej poświaty. 

Jest to produkt jak najbardziej godny polecenia, warto wypróbować zwłaszcza jeśli często podróżujecie, macie przetłuszczające się włosy albo nawet kiedy macie awaryjne wyjście i musicie wyjść z naolejowanymi włosami. Ten produkt chyba pozostanie na długi czas w moich kosmetycznych zbiorach :).

Komentarze

  1. Ale się cieszę, ze jednak się przydał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bardzo :) Ja się Cieszę bo to dzięki Tobie go wypróbowałam a tak bym nawet nie wiedziała że to taka dobra rzecz :)

      Usuń
  2. Dla mnie póki co zbędny, a i myślę, że skóra i tak czy siak by mnie, na 3-4 dzień mimo użycia, swędziała. Dobrze, że u Ciebie się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No swędzenie dla mnie to osobna sprawa, bo na to ciężko znaleźć sposób :( Ale produkt fajny, jak bedziesz mogła od kogoś pożyczyć tak na raz nawet, to sobie spróbuj :) I w razie czego nie będzie bolało że trzeba wyrzucić no i nie wydasz nic na to :)

      Usuń
  3. Muszę w końcu wypróbować te suche szampony :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…