Przejdź do głównej zawartości

Kawa dobra nie tylko do picia

Kawa jest znana ludzkości od tysięcy lat, a sama pochodzi z Afryki. Jako pierwsi zaczęli ją pijać Arabowie XI wieku.
Działanie kawy:
- działa pobudzająco - zawarta w niej kofeina przyśpiesza akcje serca, na krótko podnosi ciśnienie krwi. Rozszerza naczynia krwionośne oskrzeli, dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony. Kawa poprawia krążenie mózgowe - zwiększa zdolność koncentracji. 
- picie kawy zmniejsza ryzyko wystąpienia raka wątroby.
- zawiera dużo przeciw nowotworowych utleniaczy,a dzięki swojemu moczopędnemu działaniu, zmniejsza też ryzyko raka pęcherza wypłukuje z niego szkodliwe substancje, które są wydalane wraz z moczem.

- ma działanie przeciw alergiczne, zmniejsza wydzielanie histaminy przez organizm. Kofeina zawarta w kawie zapobiega oraz zmniejsza skutki ataków alergii.
- regularne picie kawy redukuje ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona. Picie kawy stymuluje naczynia krwionośne w mózgu, do komórek nerwowych dociera dzięki temu, więcej tlenu i substancji odżywczych.
 
Kawa jak widać ma dobre działanie na nasz organizm, ale nie tylko. Wykorzystuje się ją również w kosmetyce. Oto kilka sposobów na domowe kosmetyki z kawy.
Kawowa maseczka do twarzy:
Podciąga owal twarzy, ujędrnia, usuwa opuchliznę.
- 2 łyżeczki mielonej kawy
- 1 łyżeczka cacao
- 2 łyżki śmietany
- odrobina gorącej wody
 Wszystko wymieszać do konsystencji papki, nakładać na twarz i dekold na 15 min.
 
Płukanka kawowa do włosów:
Wzmacnia włosy, dodaje im blasku i przyspiesza wzrost włosów, pomaga zmniejszyć wypadanie. Delikatnie przyciemnia.
- 1 łyżka mielonej kawy
- 1 łyżka mielonego cynamonu
- 200ml (lub więcej)
Kawę i cynamon zalać wodą, poczekać aż się zaparz, odcedzić, polewać włosy po myciu. Po użuciu płukanki, spłukać włosy wodą.
Jeżeli ktoś ma wrażliwy skalp polecam zrobić płukankę z samej kawy bez cynamonu, po myciu polać włosy płukanką ale nie trzeba już ich płukać. Dalej postępujemy jak zwykle.

Maska antycelulitowa:
Pomaga w zwalczaniu celulitu, ujędrnia.
- 2/3 łyżki kawy mielonej (można dać więcej)
- trochę wody
- oliwa z oliwek ( lub inny olejek np gotowy olejek antycelulitowy, pomoże wzmocnić działanie)
- łyżka cynamonu ( może wywoływać uczucie delikatnego pieczenia )
( można dodać trochę soku z cutryny)
Rozmieszać do konsystencji papki, po kąpieli nałożyć ręką w kierunku "ku górze", pozostawić na kilkanaście minut ( można owinąć ciało folią dla wzmocnienia efektu). Spłukać wodą. W razie bardzo silnego pieczenia skóry zmyć produkt.

Piling cukrowo-kawowy:
Ujędrnia skórę, wygładza.
- pół szklanki oliwy z oliwek
- 3 łyżki kawy mielonej
- 3 łyżki cukru
- można dać mniej oliwy i dodać odrobinę mleka
Wszystko razem wymieszać do uzyskania papki, wmasować delikatnie w ciało kolistymi ruchami, spłukać ciepłą wodą. Piling wykonywać raz w tygodniu żeby nie podrażnić skóry.

Komentarze

  1. Robiłam kilka razy płukankę kawową, ale niestety, nie zauważyłam większego efektu. Może gdybym dłużej popłukała... Za to dzień bez kawy z mlekiem uważam za stracony. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię kawę z mleczkiem, albo waniliową kawę z mleczkiem pycha :) Kilka razy to za mało na efekty ja zauważyłam po kilku płukankach większy blask.

      Usuń
  2. O różnych zastosowaniach kawy słyszałam, ale maseczki czy pilingu nie znałam ;) Dla mnie kawa to jest przede wszystkim pyszny napój, który mnie nastraja na cały dzień :) Chociaż w ciągu dnia też mi się zdarza latte wypić, jak w domu pracuję - w moim saeco to tylko jeden przycisk, i pyszna kawka gotowa także żal nie skorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super sprawa, chwilka i pyszna kawa jest gotowa :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za kawą jako napojem, a poza tym nie mogę jej pić, bo wypłukuje żelazo, którego mam i tak niedobór. Uwielbiam peeling i płukankę kawową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, dlatego ja profilaktycznie zażywam magnez w tabletkach:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…