Przejdź do głównej zawartości

Maska drożdżowa Babuszki Agafii


Pierwszą maskę Agafii kupiła mi mama podczas wspólnych zakupów kilka miesięcy temu w moim ulubionym sklepie zielarsko-kosmetycznym, kosztowała 20zł za 300ml, można ją również zakupić przez internet za prawie taką samą cenę. To już moje drugie opakowanie tej maski więc spokojnie i z czystym sumieniem mogę ją zrecenzować :)
Maska zapakowana jest w okrągły pojemniczek z odkręcaną nakrętką.  Pod wieczkiem kryje się plastikowa nakładka która zapobiega przed wylaniem się produktu. Po odkręceniu i odsłonięciu plastikowej nakładki myślałam że poczuję zapach drożdży którego nie lubię i będę musiała go znosić przy każdym użyciu. Na szczęście maska bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zapachem przypomina ciasteczka, pachnie tak ładnie, że mam ochotę ją zjeść :).






Maskę nakładałam głównie na skórę głowy, licząc na przyspieszenie porostu i zmniejszone wypadanie. Nakładałam ją prz każdym myciu czyli co 2/3 dni, na długość nałożyłam może ze 2 razy. Wystarczyło mi jej na cały miesiąc i zostało mi jej jeszcze na kilka użyć. Ma dość rzadką i lekko lejącą się konsystencję. Producent zaleca trzymanie maski przez 1-2 min ja jednak trzymałam ją o wiele dłużej 15-30 min, bo przy tak krótkim czasie o jakim pisze producent maska nie ma szans za wiele zdziałać.




Zrobiłam zdjęcie opisu  na opakowaniu nie wiem czy dobrze będzie widać napisy więc zamieszczam link do opinii na KWC gdzie znjdziecie dokłady opis. Skład poniżej skopiowałam właśnie z KWC.
 
 


Skład: 
Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid


Maska nie zawiera silikonów i jest bardzo lekka, dla włosów które potrzebują większego dociążenia będzie za lekka, dodaje trochę blasku i pozostawia włosy bardzo miękkie i puszyste, żadnego innego efektu nie zauważyłam. Świetnie działa na skalp. Cudownie łagodzi swędzenie i wszelkie podrażnienia. Nie zauważyłam przyspieszonego wzrostu włosów, bo na kręconych włosach ciężko to zobaczyć, ale delikatnie zmniejszyła wypadanie, na czym też mi zależało. 

Plusy i minusy

+ cena, mogłaby być niższa, ale jeśli chodzi o działanie na skalp warto na nią wydać 20 zł
+ działanie na skalp
+ nie obciąża włosów jest bardzo lekka
+ zapach ( jest tak piękny że używałabym jej dla samego zapachu )
+ pozostawia włosy miękkie

- nie jest za bardzo wydajna, chyba że stosujemy ją tylko na skórę głowy przy stosowaniu na całe włosy starczy nam na krótko
- nie dociąża, ale zawsze można dokapać do niej trochę olejku :)



Komentarze

  1. Czytałam o niej już masę recenzji i nadal nie wiem, czy chcę ją kupić. :< Najbardziej kusi mnie ten ciasteczkowy zapach! Z drugiej strony Babuszka ma w ofercie tyle masek, że już sama nie wiem.. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest piękny, jeżeli chcesz lekką maskę, albo łagodzącą jakieś podrażnienia czy swędzenie to wato ją kupić, jeśli jednak zależy Ci na dociążającej to ta się nie nada jest za lekka, ale można ją wzbogacić olejkami. Może trochę puszyć więc po jej użyciu zalecam chociaż odrobinę odzywki b/s :)

      Usuń
  2. Jak do tej pory nie kupiłam bo sama robię drożdżowe mieszanki ale na pewno wypróbuję inne maski lub odżywki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę jej zapach od domowej maski drożdżowej :) Też mam chętkę na jeszcze inne :)

      Usuń
  3. ostatnio wahałam się nad jej zakupem, ale ostatecznie zrezygnowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz lekkiej maski, albo masz problematyczny skalp to warto kupić, jeśli nie to lepiej kupić coś innego :)

      Usuń
  4. Ja tez miałam na nią ochotę, ale w rezultacie zrezygnowałam. Może kiedyś ją jednak kupię, bo ciągle mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeśli masz wrażliwy, albo problematyczny skalp :)

      Usuń
  5. Musisz mi jej kiedyś trochę odlać ;) tylko tym razem nie do słoika... :P W sumie to chciałabym jej spróbować dla samego wykonania eksperymentu, czy tak lekką, jak piszesz, maskę byłabym w stanie trzymać na głowie dłużej niż trzy minuty bez efektów ubocznych, czyt. niedomycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej :) Następnym razem dostaniesz do pudełeczka po tej masce, specjalnie zostawię dla Ciebie :P Jest lekka i dobrze się zmywa więc myślę że byłoby ok :)

      Usuń
  6. Ja mam wrażenie, że moje włosy po niej są szorstkie. Ale pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoim włoskom nie pasuje :) Nie każdemu musi pasować.

      Usuń
  7. Faktycznie ta maska jest lekka dla włosów, które potrzebują dociążenia ale jak na pierwsze spotkanie z ta maską to jestem zadowolona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.


Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w pl…

Co tam u moich klaczkow slychac ?

Witajcie, bardzo dawno na blogu nie bylo moich klaczkow, wiec wreszcie musze je pokazac :) Nie maja sie tak zle, deszczowa pogoda i widoczny puch na zdjeciu to tylko pogodowe marudzenie, ale mam zdrowe koncowki wreszcie bo wlosy zostaly podcietem w dodatku pozbylam sie brzydkich ogonow i chociaz ja zauwazam zmiane w dlugosci i tesknie za ta kora byla to roznicy na oko bardzo nie widac. Bylam u trychologa, ale niestety wizyta sie nie odbyla bo okazalo sie ze Pani doktor musiala pojechac na szkolenie :/ Uda sie innym razem. Za to udalam sie do moejej fryzjerki na podciecie koncowek i lekkie cieniowanie, wloay troche odzyly, staram sie je olejowac poki co czym popadnie, ale zamierzam wrocic do mojej ukochanej Amli Gold lub Sesy, albo moze zamowie cos nowego, to jeszcze sie zobaczy, osatnio byly troche zaniedbane ale postaram sie nad nimi znowu popracowac :) Zdjecie robione po myciu, wlosy umyte szamponem, odzywka d/s garnier Ultimate Blends na 15 min potem, to samo jako b/s wlosy odgni…