Przejdź do głównej zawartości

Paczuszka

Uwielbiam moment kiedy do drzwi dzwoni listonosz ( u mnie listonoszka :) i przynosi paczkę z jakimś moim zamówieniem. Ostatnie moje zamówienie było bardzo malutkie w sumie zamówiłam tylko jedną rzecz a mianowicie Mumio a dodatkowo z okazji dnia kobiet dostałam do wypróbowania kadzidełka ( czyli coś co uwielbiam) India Temple. Jeszcze zanim otworzyłam paczkę czułam piękny zapach kadzidełek. Mnie ich zapach bardzo się podoba, natomiast moja rodzina trochę kręci nosem na ich zapach cóż o gustach się nie dyskutuje :)
A oto zdjęcie tego co kryło się w paczuszce







Zamówienie zrobiłam na stronie Helfy.pl Mumio kosztowało mnie 9zł. No ale co to jest to Mumio i do czego służy?
Oto opis ze strony Helfy.pl
Balsam Mumio Oczyszczone tworzy się podczas procesów mineralno-organicznych przekształceń naturalnych. Osadza się w postaci nalotów skalnych w trudno dostępnych jaskiniach i rozpadlinach gór na wysokości 3000-5000 m n.p.m. Mumio Oczyszczone jest to Mumio otrzymane wskutek wielokrotnego oczyszczania z naturalnych formacji mineralno-organicznych, wydobywanych w górach Tien-Szan i przedstawia sobą czarną błyszczącą masę o charakterystycznym zapachu żywicy. Dobrze rozpuszcza się w wodzie, źle w 95% spirytusie i eterze.
Polecane do pielęgnacji i oczyszczania cery. Dzięki bogatej zawartości aktywnych biologicznie składników stymuluje procesy tkanek: przyspiesza regenerację naskórka, odbudowuje się jędrność cery. Chroni przed przedwczesnym starzeniem. Cera odzyskuje świeży wygląd. Sprawia, że znikają krostki, cera ujędrnia się i poprawia się jej koloryt.
Kąpiel nóg w rozpuszczonym mumio likwiduje zmęczenie nóg i odparzenia stóp.
Warto stosować także na włosy, które potrzebują wzmocnienia. Redukuje swędzenie skóry głowy i objawy łupieżu.
Oczyszczanie twarzy: Nasączyć wacik roztworem mumio -1g mumio (5 tabletek lub 1/5 część saszetki ) rozpuścić w 25 ml wody - i delikatnie przecierać twarz i szyję. W celu oczyszczenia cery należy niewielką serwetkę z gazy opatrunkowej nasączyć roztworem mumio i na 5-10 min. nałożyć na twarz (oczy zamknąć).
Pielęgnacja zmęczonych nóg i stóp: 1g mumio (5 tabletek lub 1/5 część saszetki ) rozpuścić w 3 l gorącej wody i poczekać aż roztwór trochę się ochłodzi. Stopy zanurzyć w wodzie na 15 min.
Wzmacnianie włosów, pielęgnacja skóry głowy: roztwór mumio -1g mumio (5 tabletek lub 1/5 część saszetki) rozpuścić w 25 ml wody, wcierać w skórę głowy.

Mnie najbardziej interesuje jego działanie na włosy. Myślę że sprawdzę też jak będzie się sprawował to oczyszczania twarzy. Jeszcze nie zaczęłam go używać, ale na pewno zdam relację z jego stosowania i działania  jedno już mogę napisać że niestety ale zapach Mumio jest okropny.

Komentarze

  1. Słyszałam już o Mumio i bardzo mnie ciekawi. Czekam na Twoją recenzję, bo też chciałabym wypróbować go na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie zaczęłam go stosować, ale myślę że w przeciągu miesiąca może dwóch powinna się pojawić recenzja :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…