Przejdź do głównej zawartości

Zamówiona paczka z Lawendowej Szafy:)

Skorzystałam z promocji w internetowym sklepie Lawendowa Szafa i kupiłam moją upragnioną Ajurwedyjską maskę  do włosów. Już od bardzo dawna chciałam ją kupić ale zawsze była za droga i wolałam kupić inne rzeczy. Promocja w sklepie skusiła mnie jednak do kupienia i wypróbowania tej maski:) Od czasu do czasu można zaszaleć :)


Kurier bardzo szybko przyniósł mi zamówienie po niecałych dwóch dniach kurier przyniósł mi zamówienie.


Zaraz po tym jak otrzymałam paczuszkę w swoje łapki poszłam do pokoju żeby zobaczyć moje zakupy:)

Zawsze takie paczuszki cieszą mnie jak dziecko :) Rozpakowywałam z niecierpliwością żeby zobaczyć moje zamówienie.


I w końcu odkryłam to co przyszło:) Do Ajurwedyjskiej maski domówiłam jeszcze dwie rzeczy z serii Babuszki Agafii


A poniżej piękne opakowania Babuszkowych kosmeyków


Mydło do ciała i włosów- sauna i prysznic z białą glinką kamczatską.


 Odżywka do włosów- super silna, wzmocnienie, stymulacja wzrostu.


No i oczywiście Ajurwedyjska złota maska do włosów z Planeta Organica.


Wszystkie są przepięknie zapakowane, żeby tylko jeszcze tak pieknie działały :)


Komentarze

  1. I ja się muszę skusić na coś z Lawendowej Szafy, bardzo często mają fajne promocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda :) Bardzo lubię ten sklep. Cieszy mnie to że bardzo szybko wysyłają towar i paczki przychodzą szybko i w całości :)

      Usuń
  2. Mam dostęp do tych kosmetyków stacjonarnie, więc na razie nie przeglądam ofert sklepów online. Ale trzeba przyznać, opakowania są prześliczne. :) Super, że się tak cieszysz, widać to po każdej literce Twojego posta! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zawsze cieszę się z takich drobiazgów :)
      Też bym chciała mieć dostęp stacjonarny do wielu rzeczy, niestety wszystkiego u mnie nie ma :( ALe mam ulubiony sklepik dość dobrze zaopatrzony :)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem tej maski ajurwedyjskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma ciekawy zapach, ale nie każdemu chyba do gustu przypadnie, przeurocze są drobinki złota w niej zatopione :)

      Usuń
  4. Ciekawi mnie ta odżywka stymulująca wzrost. ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki, żebyś polubiła się z maską ajurwedyjską, pachnie i wygląda nieziemsko :) Maska supersilna ciekawi mnie, ale mam jeszcze jedną saszetkę innej maseczki, więc na razie nawet o tym nie myślę.
    Będę czekać niecierpliwie na Twoje recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Ajurwedyjską udało mi się wypróbować i jeżeli tak będzie działała (niedługo się pochwalę jak zadziałała po raz pierwszy) to chyba zostanie moim ulubieńcem :)
      Chciałabym już znać działanie obu na porost i móc opisać, ale niestety na to trzeba czasu:(

      Usuń
  6. Złotej maski jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już niedługo będzie kilka słów o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na stymulację wzrostu od Babuszki już dawno ostrzę zęby, ale wciąż się waham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaryzykowałam i kupiłam, czy się sprawdzi nie wiem a nóż widelec pomoże przynajmniej na wypadanie :)

      Usuń
  9. Ach ta radość przy otwieraniu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…