Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Szampony Catzy pomocne w walce z LZS ?

Kochani z gory was przepraszam za brak polskich znakow. Moj komputer ma jakis mam nadzieje tylko chwilowy problem i nie moge zainstalowac na nim polskiego jezyka i przez to nie mam polskich znakow niestety :/  Jakis czas temu dzieki uprzejmosci Pani Izaebli otrzymalam do testowania dwa szampony firmy Catzy. Prawde mowiac kiedys zastanawialam sie nad ich kupnem ale moja skora od dluzszego czasu zle reaguje na szampony z sls i zwyczajnie zrezygnowalam z zakupu. Nadazyla sie jednak okazja zeby je przetestowac za co bardzo serdecznie dziekuje Pani Izabeli.
Szampony przyszly do mnie zapakowane w karton w zielono-czrwonym kolorze  adekwatnie do kolorow szamponow firmy Catzy.


Oba szampony sa produktami przeznaczonymi do wlosow z lupiezem, zielony z dodatkiem ziol na lupiez lojotokowy, czerwony natomiast (moim zdaniem nieco delikatniejszy) do zwyklego lupiezu. Waznym skladnikiem kazdego z szamponow jest pirytonianem cynku. Ja juz kiedys probowalam produktu z cynkiem i bylam bardzo zadowolona…

Metamorfoza włosów Moniki :)


 W końcu na blogu pojawią się włosy kogoś innego:) Zapraszam do czytania i oglądania zdjęć:)

Monika jest moją koleżanką i znamy się już kilka lat. Zaobserwowałam przez ten czas znajomości że jej włosy są z natury suche, puszące się i mają tendencję do kręcenia. Monika traktuje swoje włosy jak proste, rozczesuje włosy normalnie po myciu na mokro i na sucho nie używając przy tym odżywki. Po metamorfozie zaczęła chyba trochę inaczej w końcu patrzeć na odżywki, ale włosy nadal traktuje "na prosto", a szkoda.
Włosy Moniki są obcięte na prosto, zazwyczaj nosi je spięte w kucyk (nie lubi rozpuszczonych). 
Zawsze zastanawiało mnie czy z jej włosów dałoby się wykrzesać naturalne loczki i udało mi się namówić ją na mały eksperyment:) Oj jak ja uwielbiam bawić się czyimiś włoskami :)


Monice olejowanie włosów kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, jednak dała się namówić na olejowanie. -Włosy naolejowałam jej olejem kokosowym na okł godzinę
- później nałożyłam maskę BingoSpa ze spiruliną na 30 minut pod czepek, po tym czasie wlosy rozczesała  "z głową w dół" .
- Następnie zmyła maskę i nałożyła jako b/s Garniera AiK.
- Dwie krople Joanna Argan Oil na końcówki z odrobinką oleju Kokosowego.
- Żel Bielenda niebieski (stara wersja).
- Pluking 15 min .
- Suszenie dyfuzorem.

Poniżej zdjęcie po wysuszeniu (z lampą błyskową)

Zdjęcie po wysuszeniu (bez lampy).


Loczek, którym była zaskoczona sama Monika, nie wierzyła że jej włosy same z siebie mogą się tak kręcić mimo że wielokrotnie wspominałam jej że moim zdaniem są kręcone a już na pewno falowane :)


Grzywkę podpiełam jej do tyłu ponieważ nie lubi jak jej się coś majta przed oczami :)



Moim zdaniem jej włosy mają tendencję do kręcenia i lepiej wyglądają pokręcone. Gdyby Monika dała im trochę więcej "miłości" i dobroci w postaci odżywek, masek, olejków, włosy odwdzięczyłyby się pięknym skrętem. Może uda mi się ją kiedyś znowu namówić na jakąś "zabawę z włosami" tym razem z innymi metodami podbijania skrętu. Ciekawa jestem co by wyszło :)

Dziękuję Moniczko że dałaś pobawić mi się swoimi włosami i pozwoliłaś opublikować efekty na blogu :)

Komentarze

  1. Łał:) super wyszło :) piękne loczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli włosy się kręcą nawt delikatnie, nie warto ich niszczyć prostowaniem, tylko, tak jak to nazwałaś... 'podkręcać' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika nie prostuje włosów chyba że koleżanki ją namowią (ja namawiam do naturalnego "kręcenia":P). Ale nie traktuje ich jak na kręcone przystało tylko traktuje je jak proste włosy niestety.

      Usuń
  3. Nie spodziewałam się aż takiego skrętu po pierwszym jego wydobyciu! Wiadomo, że z czasem włosy jeszcze się go uczą. Na plus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja skrycie liczyłam ze taki właśnie będzie efekt :) i się udało :)

      Usuń
  4. Śliczne loczki! :) Koleżanko Moniko, się wciągnąć, bo włoski mają niesamowity potencjał! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, to sa kreciolki :) Troszke wygladaj na posklejane, moze to wina zelu, ale ogolnie sa sliczne! :) Niech kolezanka sie lepiej da namowic.. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były jesze nie do końca doschnięte, i nieodgniecione żeby efekt dłużej jej się utrzymał.
      Oby, oby :)

      Usuń
  6. Jakie piękne loczki. Odpowiednia pielęgnacja i dyfuzor potrafią zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne loczki. Świetna metamorfoza.

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Cieszę się że się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty