Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Isana Almond Dream oraz Mademoiselle Raspberry.

Nie wiem czy już wspominałam ale uwielbiam kremy do rąk, smaruje się nimi kilka razy w ciągu dnia, głównie dlatego ze często skóra moich dłoni jest sucha, ale również dlatego że lubię otaczać się ładnymi zapachami.
Jestem całkowitym zapachowcem, dla mnie krem musi nie tylko nawilżać ale również pięknie pachnieć żeby dodatkowo mógł umilić mój dzień :)
 Lubię mieć przynajmniej dwa kremy do rąk jeden na lato głownie owocowy, i jeden na zimę waniliowy, orzeszkowy czy korzenny.

I tak oto w moje łapki wpadły kremy marki Isana, tanie i jak się okazuje działające produkty. Ja bardzo lubię markę Isana i chętnie sięgam po ich kosmetyki ze względu na cenę ale również na dobre działanie przy tak niskiej cenie.

Obecnie jestem posiadaczką dwóch wersji kremów marki Isana jeden zakupiony latem malinowy Mademoiselle Raspberry (jak widać na zdjęciu już niewiele go zostało), oraz migdałowy na który polowałam kilka miesięcy i ostatecznie upolowałam go niedawno Almond Dream.



Krem malinowy stosowałam prawie cał…

Biovax z proteinami mlecznymi.

Dziś przedstawiam wam efekty kolejnej saszetki Biovaxa. Dziś pora na Biovaxa z proteinami mlecznymi.



Poniżej zdjęcie saszeteczki wypróbowanego przeze mnie Biovaxa- odbudowa osłabionych włosów z proteinami mlecznymi.

Skład:


Obietnice producenta i sposób użycia.


Saszetka starczyła mi na dwa razy. Wmasowałam produkt we włosy i pozostawiłam na około 30 min. Po tym czasie spłukałam. No i moim włosom chyba podpasowało :) Włosy były miękkie sprężyste a skręt podbity, no i porobiły się spiralki :) Efektów niestety nie widać na zdjęciach:( Wiatr nie dawał spokoju i ciągle rozwiewał mi włosy podczas robienia zdjęć. Maska łatwo się zmywała i ułatwiała rozczesywanie.

 Plusy:
- zapach- przyjemny, ale lekko chemiczny
- działanie
- cena- około 2 zł za saszetkę
- konsystencja typowej gęstej odżywki do włosów
- ułatwia rozczesywanie

minusy:
nie zaobserwowałam

Drugie zdjęcie trochę rozmazane, włosy po całym dniu i wietrze już lekko spuszone, i rozwiane, lekko się rozprostowały i wyglądały już nieciekawie ( zdjęcia robione miesiąc temu przed podcięciem).



Już kiedyś pisałam że moje włosy to chyba wszystko lubią a proteinki mleczne jeszcze bardziej :)
Produkt jest bardzo przyjemny, myślę że warto wypróbować :)

Komentarze

  1. Mijałam tą próbkę i całkiem dobrze zadziałała na włosach choć wolę inne biovaxy: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co wszystkie testowane biovaxy jak narazie się sprawdziły :)

      Usuń
  2. kupiłam ostatnio maskę, ale do włosów zniszczonych, ciekawie jak sie sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam duże opakowanie do włosów słabych i wypadających, na wypadanie nie wiele pomaga, ale ładnie nawilża :)

      Oby się sprawdziła :)

      Usuń
  3. Moje włosy proteiny mleczne lubią, ale tej maski nie. Na szczęście też miałam tylko saszetke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wolą Kallosa Latte ale ten biovax też był ok :)

      Usuń
  4. Moje po proteinach raczej się puszą, ale ta maseczka w nagłuch wypadkach jako odżywka na 2 minuty była superowa i dla prostowłosej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ masz prześliczne te spiralki! :) Moje włosy nie lubią protein i to bardzo. Nie sprawdziłaby się u mnie więc ta maseczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jak włoski nie lubią protein to nie ma co ryzykować :)

      Usuń
  6. pisałaś u mnie na blogu, że wykonujesz rękodzieła a co dokładnie? ;) włoski masz śliczne, u mnie Biovax spisał się dobrze lecz bez szału ooo taki przeciętniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działa :) Dziękuję :)
      Głównie sutasz można kilka zobaczyć w zakładce moje pracę jednak jest ich tam niewiele. Postaram się wrzucić nowe:) Bawię się też filcem robię zwierzątka filcowe, szale oraz torebki :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty